piątek, 11 października 2013

Basenowe hocki-klocki...

Jako, że dziś już piątek, to jutro wybieramy się po raz kolejny na basen.
Jak już pisałam, Tatuś się z Filipem chlapie w wodzie, a Mamusia robi zdjęcia.
Średnio jej to fotografowanie wychodzi, a i aparacik ma nie z tych najnowszych, ale na pamiątkę będzie.
No to chwalimy się.

Chwila odpoczynku i zadumy.


Tatuś ciąga po wodzie;)


Czego ten Tata ode mnie chce??


Już mi się trochę nudzi.


Ale i tak jest fajnie.

8 komentarzy:

  1. Nominowałam Cię do LIEBSTER BLOG AWARD. Wszystkie informacje na moim blogu www.maminymokiem.blogspot.com Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. basen to jest po prostu rewelacja dla takiego malucha! a jakie efekty! i jaki szpan :) mój nurkujacy dwulatek zbierał ochy i achy zewsząd. teraz skacze na głowę i sama mu acham, bo to moim zdaniem coś wspaniałego. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ja też chcę! Może nie żebym ja się kąpała, bo w jak wbiję się w strój kąpielowy, to wszyscy mogą z basenu pouciekać... Ale Gabryś! Postaram się męża namówić żebyśmy się jutro wybrali :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak fajnie... My też planujemy ale niestety jeszcze nam się nie udało, jak nie syn jest przeziębiony to córka kaszle :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow...świetna sprawa..fajnie że się pluskacie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. W przyszłym tygodniu planujemy Damianowy pierwszy basen i patrząc na te fotki, tym bardziej nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pływaczek mały :) Super sprawa, Zocha też uwielbia pływać, nie mogę się doczekać jak i ze Stasiem pójdziemy na basen :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Nasz też uwielbia basen i popołudniu idą :) Młodszy niedługo pewnie też się załapie na rodzinne pływanie. Zdjęcia będą fantastyczną pamiątką, nawet jeżeli akurat gdzieś coś nie wyszło dokładnie tak jak zaplanowałaś z kadrem czy ostrością, atmosfera i radość widoczne są i to najważniejsze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń