czwartek, 24 października 2013

Fifi komputerowiec...

Filip jest ostatnio bardzo wymagający.
Ciągle domaga się uwagi i nowych atrakcji.
Razem z M. stajemy na głowie, żeby nasz Syn się nie nudził, bo jak się nudzi daje nam o tym znać głośnym buczeniem, od którego strasznie boli głowa;)
Takie zwykłe zabawki nie są specjalną atrakcją.
Najlepsze są przedmioty używane przez rodziców. Telefon komórkowy, zwłaszcza jak Tatuś rozmawia, aparat fotograficzny, jak Mamusia próbuje zrobić Fifisiowi zdjęcie, pilot od telewizora, no i oczywiście laptop.
Filipa strasznie interesuje laptop. Szczególnie laptop Mamusi. Siedzi, patrzy, uderza. Próbuje naśladować rodziców. Bo, jak im to sprawia tyle radości, to czemu by samemu nie spróbować.

Jak siedzi i grzecznie ogląda, to pół biedy.

Gorzej, jak postanowi troszkę popracować.

Po takich zabiegach filipich prawie zawsze konieczny jest twardy reset laptopa;)

2 komentarze:

  1. No tak, dzieciaki najbardziej lubią rzeczy które powinno się od nich trzymać z daleka :P Gabryś też uwielbia komputer, telefony i telewizor ale naprawdę bardzo rzadko dajemy mu do czegoś dostęp. Moje dwie bratanice od małego mialy wszystko żeby trochę spokoju mieć, a teraz spokoju ich rodzice nie mają, bo dziewczyny bawic się nie chcą. Wolą "glać" i trzeba z nimi siedziec i tłumaczyć, i szukać gier... A fee :) ale od czasu do czasu żeby rodzice mieli chwilę relaksu czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam to wszystko z autopsji. Jeden telefon już umarł śmiercią zaślinieniową :/
    Zwykłe zabawki to nuda!

    OdpowiedzUsuń