niedziela, 13 października 2013

Zębol numer jeden...

Już niedługo zdjęcia z bezzębnym Filipkiem staną się nieaktualne.
Wszystko na to wskazywało, że ta chwila nadchodzi, ale dopiero wczoraj okazało się faktem, że:
Filipowi wyrżnął się pierwszy ząbek.
Mamusia jest strasznie szczęśliwa, ale ma też żal w serduchu, że to tak szybko leci.
Jeszcze niedawno trzymała na kolanach malutki tobołeczek, który dopiero uczył się ssać cycusia, a już niedługo będzie mamusię niewdzięcznie gryzł.
Jak ten czas szybko leci.
Cieszymy się, ale wiem, że będziemy tęsknić za naszym jamochłonem.


4 komentarze:

  1. Gratulujemy pierwszego ząbeczka :) Fakt to czasem smutne jak czas szybko leci,mnie wzruszenie ściska zawsze na reklamie Providenta o dorastaniu .Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. I będzie Filipek szablozębny :) Gratulujemy pierwszego "kła"! :) U nas też wszystko na ząb wskazuje, ale na razie ani widu ani słychu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulujmy zębusia! Oj tak, czas zapiernicza jak oszalały! Mój Stasiulek taki malutki, bezzębny, 6-dniowy, a pewnie ani się obejrzę też będzie gryzł, siadał, stawiał pierwsze kroki, mówił...

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas pierwszy ząbek pokazał się już w 4 miesiącu, teraz już mamy 4 i chyba idą następne

    OdpowiedzUsuń