poniedziałek, 30 grudnia 2013

Kolejne szycia...

Jak już wcześniej pisałam, M. sprawił mi na Mikołajki maszynę do szycia.
Kiedyś dawno temu miałam trochę do czynienia z takim ustrojstwem, ale nie były to jakieś wybitne wyczyny.
Teraz postanowiłam się troszkę powprawiać.
Pokazywałam już tutaj borsuka i serduszko z tasiemkami, ale tak naprawdę pierwsze były literki tworzące imię mojego Synka.
Nie pokazywałam ich wcześniej, bo zwyczajnie nie podobały mi się i nie miałam pomysłu na ozdobienie ich tak, by były ładne.
Zrobiłam je z poszewek na jaśki, które kiedyś dostałam od teściowej, a rozmiarem nie pasowały do żadnej mojej poduszki.
Teraz muszę przyznać, że nawet mi się podobają.
podkreślam słowo "nawet", bo jednak mogłyby być ładniej wykonane i przemyślane, a robiłam je na biegu między jednym marudzeniem Filipa a drugim.
Oto one:


W międzyczasie uszyłam jeszcze dwie czapki Świętego Mikołaja.
Jedna wyszła za mała więc wylądowała na główce naszego dużego drewnianego kota. 
Druga miała być dla Filipa, ale on za nic nie chciał jej na głowie.


Cały czas szukam kolejnych inspiracji, co by tu jeszcze ciekawego zrobić.
Jak coś wymyślę na pewno znowu się pochwalę.
No, chyba, że mi nie wyjdzie i będę się wstydzić;)

14 komentarzy:

  1. ale fajnie! mi się marzy maszyna do szycia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie literki są świetne!:) zresztą już pisałam na fb że ładnie Ci wyszły!:) pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mi się marzy maszyna do szycia. Chciałabym móc właśnie coś powyczyniać dla mojej Blaneczki :D

    Piękne te literki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Literki są super! Ja w końcu też biorę się ostro do szycia, bo zbieram się tyle czasu,że aż wstyd. Ale już materiał zakupionu,wiec lada dzień biorę się do pracy.
    Mój Filip też nie bardzo lubi występować w czapce mikołaja,ale czasem się udaje;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie Ci wyszły te literki:) ja też zakupiłam sobie maszynę do szycia jakies dwa miesiące temu i zdąrzyłam uszyć pościel dla Filipa:) i mufkę na wózek, która nie wyszła rewelacyjnie ale mi się podoba i co najważniejsze jest baardzo praktyczna:) i uszyłam jeszcze Filipowi taką osłonkę na pałąk z metkami na całej długości...i podoba się więc uważam to za sukces. To tak w ramach inspiracji :) Dodam, że wcześniej nigdy nie szyłam na maszynie.

    http://2malestopki.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne te literki i czapa
    zdolna z Ciebie Kobieta!
    nie sądziłam, ze to napiszę ale od warsztatów w Fice też marzę o maszynie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super te literki, może zasponsorujesz imię w naszym konkursie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w jakimś następnym, bo to tylko takie wprawki są;)

      Usuń
  8. oj chyba ściągnę pomysł i sama zrobie taki napis naszemu grubaskowi

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż wsyd przyznać ale moja maszyna w czeluściach szafy czeka na moją wenę i za nic nie mogę się zmusić do działania ehhh może w tym nowym roku;) A Twoje wyczyny są godne podziwu naprawdę zuch krawcowa z Ciebie:) Proponuję uszyć poduszki chmurki, wszędzie jest ich teraz pełno, prosta sprawa ale jaki cudny efekt. Życzę dalszej weny twórczej i dużo radości z synka i szycia:) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń