poniedziałek, 20 stycznia 2014

Już mi w głowie kolejne okazje...

Mamusi po działaniach świątecznych zostało sporo czerwonego polaru.
Nie bardzo miała pomysłu co z tym zrobić.
I tu z pomocą przyszedł kalendarz.
Co jest za całkiem niedługo?
Tak wiem, że Dzień Babci i Dziadka. W sumie moje wykonania i na tę okazję pasują.
Ale nie to miałam na myśli.
Myślałam o Walentynkach.

Narobiło mi się dużo malutkich serduszek.
Założenie było, że będą to malutkie zawieszki, może udekoruje je malutkimi aplikacjami.
Ale przypadek zadecydował inaczej. 
Nie miałam gdzie ich schować i zebrałam wszystkie w kupę.
I tak mi się podobają.
Oto dzieło numer 1:


 A oto dzieło numer 2:


Dalej polarek i resztka spodni męża;)
Zapomniałam o tasiemce, bo też miało być dyndające.

Idąc za ciosem wygrzebałam resztę materiału, która została mi po pościeli z osiołkami.
Wyszła z niej jeszcze jedna pościel, tym razem do kołyski. W sumie mi nie potrzebna, ale żal mi było materiału. A może jeszcze kiedyś się przyda;)
No i postanowiłam uprzytulnić łóżeczko i pokój Filipa.
W ten sposób powstały kolejne serduszka.


Do Walentynek jeszcze dużo czasu i pewnie coś jeszcze przybędzie.
Jaki będzie dalszy los serduszek jeszcze nie wiem.
Może macie jakieś pomysły?

16 komentarzy:

  1. fajnie wyszły, na maszynie szyłaś? i co jest w środku? bo ja to kompletnie zielona na temat szycia, a maszynę mam, może bym też coś spróbowała, do walentynek jeszcze trochę czasu więc może zdążę :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na maszynie;) A do środka ładowałam różnie, najpierw watę, do tego dużego czerwonego ścinki polaru, a potem zamówiłam sobie silikonowe wypełnienie do maskotek i to jest chyba najlepsze;)

      Usuń
    2. dzięki! kurczę, nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego jak silikonowe wypełnienie :) poszukam na necie i zabieram się za szycie! :)

      Usuń
  2. Super wyszło!
    Jak ja zazdroszczę wszystkim które maja maszynę i umieją szyc! Ja ani nie umiem, ani nie posiadam. Ale za to na blogu u nas konkurs fotograficzny! Zapraszamy!

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznie te serduszka!!!
    świetny pomysł!
    pozdrawiam serdecznie,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  4. Super te serduszka:) Widzę, że masz talent:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajowe te serduszka :) Zazdroszczę talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Może pomyśl o wystawieniu ich na allegro? Myślę że taka girlanda nad łóżeczko mogłaby mieć branie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne serduszka:) I jeszcze raz napiszę, ze zazdroszczę maszyny;/ Ja póki co czasem szyję ręcznie, ale mam nadzieję, ze za jakiś czas może sobie zrobię jakiś maszynowy prezent.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejka jakie fajne te serduszka. :) Śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Me Like! - jak to mówią mało rozgarnięci Amerykanie :)
    Superowe serduszka, bardzo piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No piknie kochana :-). Taki dar trzeba..rozwijać !

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi się podoba Twój pomysł!!! Nie będziesz miała mi za złe, że z niego skorzystam i w pokoju synka w ten sam deseń coś uszyję?? Szukam ostatnio inspiracji w celu wykorzystania resztek z wielu materiałów:) Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba;) Korzystaj do woli;) Też ciągle szukam nowych pomysłów, bo troszkę tych resztek się nazbierało;)

      Usuń