środa, 8 stycznia 2014

Pościel w osiołki...

Miałam się pochwalić, jak już skończę, to się chwalę.
Oto pościel w osiołki uszyta przeze mnie;)
Dodam tylko, że to pierwsza moja pościel w życiu więc miałam duże obawy.
No, ale wyszło pięknie.
Ja osobiście jestem zadowolona.




Jak na razie jednak Fifi śpi w łóżeczku turystycznym u nas w sypialni, a tam ochraniacz mu nie potrzebny.
Nie prezentuje się to może tak ładnie, jak w łóżeczku drewnianym, ale nie mogłam się doczekać, kiedy Filipiasty prześpi się pierwszy raz w pościeli uszytej przez Mamusię.


No i jak Wam się podoba?
 

23 komentarze:

  1. WOW.. pięknie:) pełen profesjonalizm:) w powiedz prosze, wyszło taniej, niż gdyby kupić gotową? dużo dałaś za materiał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę, to nie wiem ile kosztuje pościel, bo my jak kupowaliśmy, to razem z wypełnieniem. Za materiał zapłaciłam 16 złotych za metr/160, poszło mi jakieś trzy metry z kawałkiem plus wstążeczka i zamek.

      Usuń
  2. Wow bardzo ładna pościel:) ja mam dla Synka teraz poduszkę większą niż z kompletu i tak muszę kombinować z poszewką, właśnie jestem ciekawa jaki wychodzi koszt materiału?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zapłaciłam 16 złotych za metr/160, ale kupowałam w zwykłym sklepie w centrum miasta. Podejrzewam, że można znaleźć i taniej.

      Usuń
  3. O wyszło super! A ochraniacz ma w środku gąbkę? Też ją kupowałaś w sklepie z materiałami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ochraniacz miałam drugi i zrobiłam poszewkę tylko na zmianę.Jest na zamek dołem zapinany. Ale z tą gąbką też dobry pomysł.

      Usuń
  4. Już pisałam, ze świetnie to wyszło :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Robi wrażenie.Ty zdolniacho :)Też się uczę szyć na maszynie.Na razie u mnie kiepściutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. sliczna posciel, chcialabym potrafic szyc:-) a ten zdejmowany ochraniacz to swietny patent!:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow super pościel:) ah jak mi się maszyna do szycia marzy, tylko ciekawe czy umiałabym ją w ogóle obslużyć;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę tego, że się za to zabrałaś :) Mi się marzy pościel w sówki dla Zosi, własnoręcznie uszyta, ale ani maszyny, ani czasu nie ma ;)
    Pościel super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale pięknie Ci to wyszło:) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna ;)
    Chyba się zgłosze na lekcje szycia do Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. chyle czoła:) jestes Boska:PPP śliczna posciel..:**

    OdpowiedzUsuń
  12. piękna !! brawo zdolna bestia z Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaka śliczna ta pościel :) Zdolniacha z CIebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow!! To ja się mogę ze swoją schować i to głęboko... a już chciałam kolejną szyć :(
    Przepiękna!!

    OdpowiedzUsuń