wtorek, 25 lutego 2014

Cotygodniowy Portret Dziecka: 8/52.

Większą część mijającego tygodnia Filip spędził na moich kolanach.
Biedactwo ciężko znosiło wychodzące na raz dwa ząbki.
Szukał pocieszenia u Mamusi i nie odstępował mnie na krok.
To zdjęcie idealnie obrazuje to, jak Fi się czuł.
Smutny i zawieszony.
Jeśli nie płakał, to właśnie tak spędzał czas.


16 komentarzy:

  1. Cosz to za minka? <3

    Po wielu perypetiach w końcu mamy wózek!!!
    Chcesz dowiedzieć się więcej?

    ZAPRASZAM!!!

    http://stormofhormones.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej biedactwo:( że te zęby tak w dupe dają:(:(:(

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja przewrotnie napiszę tak: biedna mama! [Filip swoją drogą też…..]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki to już nasz los. Czasem i takie dni się zdarzają.

      Usuń
  4. biedactwo:( U nas chyba też jest coś na rzeczy, bo Filip niespokojny, ślini się strasznie i w dodatku ma katar:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas taki stan trwał dość długo, dopiero, jak ta nieszczęsna jedynka się przebiła nastąpiło apogeum. Dwa dni płaczu, smutku, otępienia. A potem wszystko minęło;)

      Usuń
  5. ojej biedactwo :( Przesyłam Wam moc pozytywnej energii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że już Fifiemu minęło. Aż przykro patrzeć jak się maluch tak męczy.
    Dużo zdrówka Wam życzę i energii :*

    OdpowiedzUsuń
  7. straszliwie to smutny widok... jej... oby już minęło!
    moc cieplutkich myśli na znieczulenie Filipka! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uuu... co się stło maluszku??

    OdpowiedzUsuń