środa, 19 lutego 2014

Kolacjowe SOS...

Moi drodzy, jak już Wam pisałam, udaje nam się w końcu wprowadzać stały plan posiłków w ciągu dnia.
Z tym jedzeniem bywa różnie, ostatnio gorzej, ostatnio Fi woli mleko, ale je tyle ile chce i więcej w niego nie wciskamy.
Troszkę to uciążliwe, ale zawsze coś zje, poprawi piersią i jakoś w dzień dajemy radę.
Jedynym problemem są te nieszczęsne kolacje.
Fi nie chce jeść kolacji i już.
Wcale nie chce ich jeść.
Jeszcze jakiś czas temu potrafił zjeść całą miskę kaszki i potem nawet nie zapychać się piersią, tylko łyknąć dwa razy i luli. Spał wtedy nawet do 1, budził się zjadł i znów się budził koło 5. No cudo.
A teraz, jak zje trzy łyżeczki to dobrze.
Próbowaliśmy wszystkiego, różne menu, głupie miny, olewanie.
Nic to nie daje.
Stajemy z M. na głowie, a on się zawiesza i udaje, że nas nie widzi.
Jak już mu się znudzi gapienie w przestrzeń i ma dość wiszącej mu przed paszczą łyżeczki zaczyna się lament i wtulanie się upacianą buźką we mnie albo męża.
Normalnie bym odpuściła, ale po samej piersi mam pobudki potem co 1,5-2 godziny. I tak całą noc. Na dłuższą metę jest to uciążliwe.
A druga sprawa, że troszkę chciałabym ograniczać karmienie piersią.
Nie to, że całkiem, ale jak już pisałam nie raz, karmię jedną piersią i różnica między obiema jest bardzo znaczna. Przyznam, że troszkę mi to przeszkadza. Chciałam choć troszeczkę odciążyć tą jedną biedną pierś, bo czasem mam wrażenie, że ona mi odpadnie zwyczajnie.
Ostatnio Fifi ząbkuje intensywnie i bardziej woli mleczko od stałych posiłków, do tego karmienie co 1,5 godziny w nocy. Męczy mnie to.
No i boję się, jak z tym karmieniem będzie, jeśli zdecydowalibyśmy się powiększyć jeszcze rodzinę.
No, ale wracając do kolacji.
Może macie jakieś pomysły co z tym fantem zrobić?
Będę wdzięczna za każdą poradę albo sugestię, bo już nie wiem co z tym Filipem zrobić.
On już, jak mnie widzi z miseczką, przybiera kamienną twarz i zaciska paszczkę. 
O co tej dziecinie chodzi?

19 komentarzy:

  1. Spróbuj znaleźć coś co mu zasmakuje. Inna kaszkę? Może z owockami? Mój synek przez pewien czas nie chciał jeść kolacji bo był wtedy zbyt zmęczony. Zaczęłam mu dawać kolację wcześniej i było ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam już chyba wszystko dawać. Kaszki, owoce, warzywa, kanapeczki. Czasem spróbuje i tyle. Ale spróbuję dawać kolację wcześniej, zobaczymy czy coś to da.

      Usuń
  2. Oj nie wiem co Ci poradzić! Ale może rzeczywiście pora kolacji ma znaczenie. U nas synek je tylko chleb albo bułkę suchą, niczym nie można posmarować, bo nie zje. Może spróbuj mu jakieś placki zrobić? U mnie przepis na placki z kaszy manny, oraz pancake's na mleku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę próbować, bo już mi się pomysły skończyły o co temu dzieciu chodzi;)

      Usuń
  3. nie wmuszaj, dzieci tak mają. Moi też to przechodzili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to przejściowe, bo mój biust już cierpi katusze;)

      Usuń
  4. Mój też kaszką wzgardził i nie je do teraz, za to chlebkiem nie pogardzi.
    Jak pisze Tedi, spróbuj o innej godzinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Filipa właśnie różnie z tą kaszką, ale zawsze mu smakowała. No i próby z innym jedzonkiem też zakończone fiaskiem.

      Usuń
  5. u nas też jedzeniowy strajk.
    Ale kolacja akurat idzie w miarę.
    Za to problem ze śniadaniami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śniadanie dziś też nie zjedzone, a obiad w połowie. W ogóle dziś jakiś markotny dzień.

      Usuń
  6. A może mu się kaszka znudziła…??? i przestała smakować..? Albo jest po podwieczorku najedzony..??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podwieczorek je malutki, a próbowaliśmy już wszystko mu na kolację dawać i nic nie chce jeść.

      Usuń
  7. A może nie kaszkę na kolację tylko coś innego? Nie wiem co Twój Maluch je... Ale może np kanapeczka z masełkiem?

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziś to nawet moja za bardzo jeść nie wołała. Na noc ok. 19 daję flachę i mam dziecko z głowy do 10 rano. Może swoje mleko z kaszą wymieszaj?

    OdpowiedzUsuń
  9. Najważniejsze to "nic na siłę". Jeśli nie chce jeść może po prostu głodny nie jest? Cali też mało je wydawało mi się, że za mało. 3 posiłki dziennie, czasem, rzadko kiedy daje się skusić na 4. Jednak na wadze przybiera ładnie i lekarz stwierdził, że skoro tyle je, to znaczy, że tyle potrzebuje, dziecko się samo nie zagłodzi. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dokładnie nic na silę nie latać za Nim z jedzeniem ja tak latała i latałam aż w końcu odpuściłam jest głodny to się upomina o jedzenie i ładnie wtedy je dziś to mnie moje dziecko zaskoczyło zjadł koło 8 takie 4 malutkie drożdżówki z marmoladą a po 11 już się upominał o jedzenie i zjadł 3 parówki 3 duże parówki:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wprawdzie z jedzeniem to nie mamy większego problemu ale za to z podaniem leków - bardzo duży. Całkiem przypadkiem, przy poprzedniej antybiotykoterapii, odkryliśmy, że Misiek łyka wszystko gdy siedzi w wannie. Wiem, że może się wydawać skrajnie nieodpowiedzialnie podawanie jedzenia dziecku podczas kąpieli. A nóż się uda i klika łyżeczek przyjmie. Do niczego nie namawiam. Jest to tylko propozycja. Decyzja zawsze zostaje do Was.
    Nie mniej życzę Wam by Fifi zaczął lepiej jadać i lepiej sypiać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym nadal próbowała. I odstawiała powoli od cyca. Moja mama, żeby oduczyć mnie 'miłośniczkę mleka z mamusinego cycusia' wsadziła sobie pod bluzkę nową, czarną szczotkę do butów. Wsadziłam tam rączkę, bo chciałam do cyca. A tu BABOK. Od tamtej chwili nie chciałam pić z cyca i z czasem nauczyłam się jeść normalnie. Może coś pomogłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. u nas z tym jedzeniem to do tej pory są problemy raz je za dziesięciu raz w ogóle nie chce tylko mleko.. ale to wina zębów...

    OdpowiedzUsuń