czwartek, 20 lutego 2014

Pierwsza gorączka i dziwne zachowania...

Fifi ostatnio zachowuje się dziwnie.
Nie mam innego określenia na to, co on wyczynia.
Ogółem jest wesoły i na pierwszy rzut oka nic mu nie dolega, ale jak posiedzieć z nim dłużej, to można się zacząć niepokoić.
Niby biega, niby się bawi, ale już pierwszą innością jest to, że potrafi się zatrzymać na dłużej przy zabawce.
Niby fajnie, ale nigdy tak nie robił. Bawi się, bawi, potem się zawiesza i siedzi.
Na kolanach to samo. Siedzi spokojnie, przytula się, pojękuje w swoim języku.
Słodkie, ale też na taką skalę nigdy tego nie robił.
 
 
 
Kolejną sprawą, która mnie zaniepokoiła, to powrót do dwóch drzemek.
Od poniedziałku Fi już koło 10 pada mi na rękach nieprzytomny. I to naprawdę, przytula się i zasypia.
Po drzemce jest troszkę radosny i chętny do zabawy, a potem znów zawieszanie się, marudzenie, wtulanie. Ale spać się nie da sam położyć. 
Wałkonimy się tak do 15-16 i jakoś znów zasypia mi na rękach.
W sumie w dwóch drzemkach nie byłoby nic nadzwyczajnego, nie był jeszcze gotowy na jedną i wrócił do nawyku, ale niepokoi mnie ta markotność i przytulactwo.
Do przytulactwa dochodzi jeszcze maminsyństwo.
Łazi za mną jak pies po mieszkaniu, a jak gdzieś nie nadąża, to siada i płacze.
Wieczorem, jak M. chce go troszkę zabrać, a co za tym idzie, troszkę mnie odciążyć, też nie ma lekko, bo Fifi z uporem dąży, żeby wleźć mi na kolana.
 
 
Do tego mamy problem z karmieniem dziecięcia.
O kolacji już pisałam choć wczoraj nawet udało nam się go nakłonić do paru łyżeczek kaszki.
A inne posiłki, to istna ruletka.
Na przykład dziś zjadł całą miskę zupy, a wczoraj wzgardził.
Ze śniadaniami jest to samo.

No i co jeszcze?
A no dziś Fi dostał gorączki.
Niewielkiej, ale dla nas pierwszej w życiu więc troszkę się przejęłam.
Od razu dałam syropek przeciwgorączkowy i gorączka spadła, ale za to Fi zaczął się pocić.
Tak na mój chłopski rozum, to wszystko przez ząbki, ale jak dalej będzie się tak zachowywał, to zadzwonię do naszej pediatry, tak dla spokoju.

Noce też mamy różne.
Wczoraj Filip zrobił mi niespodziankę, bo obudził się tylko dwa razy na karmienie i mogłam się wyspać mimo nieobecności Taty Filipa, który zajmuje się dzieckiem, jak Matka chce dospać.
A dziś już tak różowo nie było.
Pobudka co godzinę i nie ma przeproś, po 6 na nogi.

W łóżeczku Fifi też wyczynia akrobacje. Przekręca się głową w nogi łóżka.
Na początku poprawiałam go i układałam na poduszkę, ale on zaraz wracał do poprzedniego ułożenia więc zaprzestałam tego.
Nakrywanie go kocykiem też jest bez sensu, bo zaraz zaczyna się wiercić, żeby się odkryć.


Pewnie dziwnych zachowań Filipa jeszcze całą masę pominęłam, ale z grubsza, te najbardziej zwróciły moją uwagę.
Przyczyny takiego fiksum upatruję trzy.
Po pierwsze ząbki. Górne jedynki dają się we znaki, ma tak rozorane dziąsło, że każdego by to męczyło. A do tego widzę punkciki w miejscach pozostałych trzech dwójek. Ciężko mi teraz ocenić co tam się wyżyna, bo znów nie daje sobie dotknąć buzi.
Po drugie przeziębienie. Ale to akurat mało prawdopodobne, bo nie ma innych objawów. Tylko trze nosek i łzawią mu oczka.
Po trzecie skok rozwojowy. Zaczynam w nie wierzyć. Według rozpiski dostępnej w internecie, akurat weszliśmy w początek okresu z chmurką. Może i w tym coś jest.
Ja, w każdym razie, nieco pobłażliwie patrzę teraz na mojego syna, bo nie ma wątpliwości, że coś mu dolega, tylko ja jeszcze nie wiem co.

21 komentarzy:

  1. ojoj..
    Faktycznie, matka to wie kiedy zwykła sytuacja staje się niezwykłą.
    Zdrowka dla Filipka :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że to nic takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może to tylko taki etap, lęk separacyjny i do tego jeszcze ząbki. Gorączka zawsze martwi, ja na początku też od razu zbijałam, ale ostatnio postanowiłam czekać do 38,5 i dopiero zbijać, żeby dać organizmowi trochę powalczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wieczór jeszcze gorączka podskoczyła i nie chciałam, żeby się dziecko męczyło. Przy okazji zadziała przeciwbólowo, jak mu ząbki dokuczają.

      Usuń
  4. Oby to przez ząbki i żeby szybko przeszło. Biedny Filipek...buziaki dla szkraba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też pomyślałam, że albo ząbki, albo skok. Bądź, tul, posiłkami się nie przejmuj, zgłodnieje to sam przyjdzie po coś (wiem ciężko uwierzyć, ale to prawda, przeszłam przez to!). Będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To na pewno nic strasznego i mam nadzieję, że szybko minie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki, żeby wszystko się unormowano i żebyś już się nie stresowała. Buziaki dla Ciebie i Synusia :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie ewidentny skok rozwojowy + ząbki :) Jeszcze nie jeden taki dziwny okres Cię czeka (i mnie też, podwójnie, haha ;) A gorączkę zbijamy dopiero powyżej 38 stopni, poniżej tylko obserwujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i niestety na wieczór gorączka przekroczyła 38, a w dzień też niewiele brakowało.

      Usuń
  9. Kiedy U mojej wyżynają się ząbki gorączka pojawia się tylko w nocy. W dzień jest przymulona, ma ok. 37,5. Śpi po dwie drzemki, czasem po 2-3h. Czasem pojawia się przy tym katar, często trze nosek (pomagają inhalacje..polecam zakup dobrego inhalatora).
    Spi odkryta, więc nie przykrywam na siłę. U nas sprawdza się Camilla lub żel dentinox na ząbki (smaruje smoczek, bo dziąseł sobie nie da czasami). Często wietrzę mieszkanie, po lekarza zadzwoniłam jak trzy noce z rzędu gorączkowała (to nie była trzydniówka)...
    Najważniejsza abyś ty była spokojna, więc jeśli Cię coś niepokoi nie wahaj się iść do lekarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie u nas podobnie. Jest przymulony, ale czasem o tym zapomina i chce poszaleć i kończy się uderzeniem w coś, płaczem i włażeniem mi na kolana. Trze nosek, pokłada się mi na rękach, a ja nie mogę się oddalić nawet na sekundę.
      Dziękuję Ci za ten komentarz, bo tylko spokój może mnie teraz uratować.

      Usuń
    2. Wiem, że łatwo też radzić bądź spokojna, a Ja sama panikara jak tylko temperatura skacze powyżej 38..
      Najlepiej zaufać intuicji. I jeśli się niepokoisz, lepiej rozwiać obawy. Będziesz spokojniejsza, a to najlepsze do Filipka...pzdr

      Usuń