wtorek, 29 kwietnia 2014

Cotygodniowy Portret Dziecka: 17/52.

Jestem zachwycona tym, jak Filip ostatnio na mnie reaguje.
Zawsze był maminsynkiem, uwielbiał się przytulać, ale teraz robi to w pełni świadomie.
Jak mnie usłyszy, biegnie przez mieszkanie, żeby się przytulić i dać mi jeszcze nieudolnego buziaka otwartą paszczą.


Biegnie tak szybko, ze ciężko go uchwycić na zdjęciu;)
Uwielbiam go takiego. Cieszy się całym sobą.

13 komentarzy:

  1. Filipek wygląda bardzo radośnie:) Ma kochających rodziców:) Ja także uwielbim, gdy mój synek tak do mnie biegnie uradowany i rozkłada rączki:)))!:) To takie słodkie:) Gorąco pozdrawiam i zdrowia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No cieszyć to on się umie. Widzieliśmy przecież filmik ;)
    Julka też daje buziaki otwartą buźka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że tu mężczyźni mogą nam zazdrościć - tych chwil, tych uczyć i radości z macierzyństwa

    OdpowiedzUsuń
  4. Synuś mamusi; ) u nas podobnie, kocha mamę najbardizej na świecie, a mama odpłaca potrójnie. A te buziaki, sama słodycz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przystojniaczek :) Kto by się nie cieszył na całusa od niego? :) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodziak...naciesz się Matko, naciesz... zanim przyjdzie moment jak przytulanie będzie ..siarą...hehe...(ale, mamo..koledzy)...ale to jeszcze parę latek...

    OdpowiedzUsuń