czwartek, 10 kwietnia 2014

Zmiany, zmiany, zmiany... w końcu się wyspałam;)

U Filipa nastąpiła kolejna rewolucja. I w zachowaniu, i, co najważniejsze w spaniu.
Nasz mały wędrowniczek jest ostatnio senny i marudny. Powróciły dwie drzemki i wiszenie na mojej nogawce non stop. Mało tego, gdyby tylko wisiał, pal sześć, już przywykłam. On czegoś cięgle chce, a ja nie do końca wiem czego.
Pojawiają się również dziwne płacze i histeria. Wrzaski straszne są już przy zmianie pieluchy lub przy przebieraniu. Ale nie jest to zwykły szloch, to raczej ryk i czarna rozpacz. W ogóle to nasze dziecko źle znosi porażki. Jak gdzieś nie może wleźć czy czegoś zrobić, to najlepszym sposobem jest płacz. 
Wydaje mi się, że bierze się to z ząbkowania. Co prawda wyłazi mu tylko jeden ząbek, ale mam przeczucie, że niedługo zaczną się pojawiać i czwórki. Oprócz marudzenia i pchania w buzię wszystkiego, a zwłaszcza rączek, Maluch ślini się jak mops. No i problemy z jedzeniem. Po weekendowym napadzie apetytu, Filip zrobił się jedzący mniej. Dużo mniej. Jedyny posiłek, który zjada w miarę porządnie to kolacja.

No i ta dziwna senność i przytulowatość. 
Fi ma ulubionego dużego misia, do którego tuli się, jak chce mu się spać. Teraz, jak wstanie, to za pół godziny już wisi na maskotce. Nie wiem czy coś mu dolega, czy po prostu pogoda i ząbki tak na niego działają. Gorączki i innych objawów nie ma więc na razie nie panikuję.

Ale żeby nie było, że ciągle narzekam, to mam też bardzo dobrą wiadomość;) To jest najważniejsza rewolucja w ostatnim życiu Filipiastego. Mam nadzieję, że pisząc to nie zapeszę, bo idzie ku lepszemu.
Filip śpi prawie całą noc. Już trzy noce się to powtórzyło więc jestem dobrej myśli. 
Do tego śpi jak zabity. Nie tak łatwo jest go obudzić. Spokojnie mogę go popoprawiać i poprzykrywać, a on się nie obudzi.
Chodzi spać troszkę później, bo koło 20.40 zasypia. Kolację je koło 19.30, koło 20.30 dostaje cyca i zasypia przy, albo po. Śpi różnie, ale ciągiem do ok. 1.30-3.30. Wtedy się budzi znów na cycka i odłożony do łóżeczka zasypia dalej. Budzi się ok. 5.30-6.30 i zabieram go do mnie do wyrka. Tam albo dosypia z godzinkę, albo się wałkoni i wybudza.
Nareszcie jestem względnie wyspana. Dziś troszkę mniej, ale z winy chrapiącego małżonka, a nie z winy Filipa.
Oby to nie był tylko chwilowy zryw spaniowy. Mam też nadzieję, że nie ma to nic wspólnego z tym, że Tata Filipa ostatnio w nocy wyjeżdża do pracy i nam nie przeszkadza chrapaniem. Mam plany związane z tym jego spaniem i może mi ich nie pokrzyżuje.
Chciałabym w końcu wyprowadzić Filipa od nas z sypialni. No ale, żeby Fi mógł spać w pokoju obok, to ja muszę być w 100% pewna, że będzie mu tam dobrze. Jak na razie w dzień chodzi na drzemki do swojego pokoju, do drewnianego łóżeczka, żeby się przyzwyczajać do nowego otoczenia po przebudzeniu. Kiepskie są ostatnio te drzemki i nie wiem czy to właśnie nie zmiana tak na nie wpływa. Nie wiem też czy mu nie podmienię na turystyczne, jakby miał tam i w nocy spać, bo akrobacje, jakie wykonuje, mnie przerażają i nie chciałabym, żeby uderzanie w szczebelki go rozbudzało.
No i żeby spał sam, potrzebuję mu sprawić lampkę nocną a sobie jakieś foteliszcze co by w nocy mieć gdzie przycupnąć na karmienie;)
Czyżby bez żadnego uczenia i przestawiania udało mi się pozbyć dziecia z łóżka??



PS. Co Was tak malutko chętnych na moje Wielkanocne kurki?? Nie podobają się Wam?? Zapraszam na rozdanie TU.

25 komentarzy:

  1. Oby te nocki były dalej przespane, może Młody dorósł juz do swojego pokoiku...Ja nie mogę spać jak pies chrapie wiec dziecko też może to budzić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na pewno budzi. Jak jesteśmy sami, to jakoś lepiej mu się śpi.

      Usuń
    2. Może mężowi przydałyby się te "noski" i lepiej by było?
      Na psa to nie podziała za długi nos ma :/

      Usuń
    3. Spróbuję, ale już używał jakiegoś sprayu i też średnio działało. Wygnam go w końcu do lekarza,

      Usuń
  2. U nas sprawdza się kojec na spanie..młoda tak się rzuca, że to było najlepsze rozwiązanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filip w nocy też śpi w łóżeczku turystycznym. Myślałam, że z czasem przeniesiemy go do drewnianego, ale chyba nic z tego nie będzie.

      Usuń
  3. U nas na szczęście na brak apetytu nie narzekamy przy ząbkowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jestem pewna czy ten brak apetytu to od ząbków, faktem jest jednak, że jeść nie chce;)

      Usuń
  4. u nas marudzenie przez duże M..ząbków nadal brak..ale humor fatalny! a co do snu...ja też się cieszyłam..tamten tydzień albo tylko jedna pobudka albo jak dwa dni temu żadnej wstał dopiero rano...niestety po tygodniu powrót do 3 pobudek :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie pocieszyłaś... Ale nawet jak wróci do starych nawyków, to wiadomo, że jest szansa;) Jak raz mu się udało przespać tyle, to i drugi raz kiedyś też nastąpi;)

      Usuń
  5. U nas były dwa dni rewelacyjne, a właściwie noce, a potem wróciło po staremu.. a też już planowałam przeprowadzkę i remont pokoju.
    Życzę Ci, aby u ciebie było inaczej - lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie wróci do starych nawyków, ja już plany mam;) Przecież do osiemnastki nie będą urządzać takich cyrków;)

      Usuń
  6. Oj ja już się doczekać nie mogę, gdy Marysia prześpi ciągiem dłużej niż 3 godziny. Czasem mnie mała zaskakuje, bo zasypia na noc o 20 czy 19, ale to zdarza się bardzo rzadko, więc teraz już nie robię sobie nadziei, że różne rzeczy, które przytrafiają się jej raz to będzie rutyna. Ale najważniejsze, żeby się nie budziła co godzinę i będzie git :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już nie miałam nadziej, a tu taka niespodzianka. I to w noc, kiedy byłam przygotowana na walkę, bo postanowiłam go nie brać do łóżka, a on jakby nigdy nic zasnął odłożony do łóżeczka i obudził się rano. Ale już bywały takie przypadki więc jestem przygotowana na każdą ewentualność;)

      Usuń
  7. U nas z nockami różnie, raz jedna pobudka ok 1 i śpi do 6 rano. Innym razem budzi się razy kilka i chyba sam bidulek nie wie po co. Ciągle mam nadzieję, że nastanie era przespanych nocek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki, żeby to się stało;)

      Usuń
  8. Ominęło mnie rozdanie :/ zaraz się zapiszę :)
    Trzymam kciuki by udało się wszystko po Twojej myśli, szczególnie z tym spaniem :) A foteliszcze to kup sobie koniecznie, bo mnie tego najbardziej brakowało!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak będę na komputerze to chętnie zrobię co tam trzeba, żeby kurka zamieszkała w moim domu. :-) jeśli chodzi o pokładanie się i wiszenie na nogawce to Kajeczka miała tak samo przez kilkanaście dni, po czym dostała gorączki i wyszła infekcja układu moczowego (zrobiłam mocz na własną rękę, lekarz zasugerował trzydniówkę ale nie pojawiła się wysypka).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz!!! Nie zaszkodzi zrobić badanie.

      Usuń
  10. Oj, to ja chyba mam cudowne dziecko. W ciągu pięciu lat tylko 2 noce z jego powodu miałam nieprzespane, ale to z powodu wymiotów, a tak poza tym śpi i spał jak aniołek. Czasami nawet przenosimy go z auta do domu, a on nawet wtedy się nie budzi. Jak karmiłam cały czas spał z nami w łóżku, więc sam sobie "brał" jedzenie i spał dalej. I szczerze mówiąc, ja nie wyobrażam sobie spania oddzielnie, chociaż większość mam jest przeciwna spaniu z dzieckiem.
    A Tobie współczuję niewysypiania się, wiem jak to jest, bo bardzo często w nocy pracuję:) I życzę samych przespanych nocy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oby szło ku lepszemu z tym spabiwm. U nas czwórki na tapecie i faktycznie Karolek nie chce jeść, może coś w tym jest. O i widzę znajomego osiołka wibrującego, mamy takiego samego, codziennie rano Karolek go męczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. przespane noce pamięta się bardzo długo w ramach wspomnień :) życzę ich więcej

    OdpowiedzUsuń