wtorek, 6 maja 2014

Cotygodniowy Portret Dziecka: 18/52.

Filipiasty robi się ostatnio samodzielny jeśli chodzi o jedzenie.
Kaszkę czy zupkę jeszcze ładnie zje łyżeczką od Mamusi, ale "bulkę" czy inne stałe pokarmy woli wziąć do łapki i samemu się pożywić.
Tak było ostatnio u mojego taty. Cwaniak znalazł chlebak a w nim pajdkę czerstwego chleba.


Mało tego, po tym jak pożarł jedną kromkę, wrócił sam do kuchni, otworzył szafkę, otworzył chlebak i wziął sobie jeszcze jedną kromeczkę.
To dziecko z głodu nie zginie;)

11 komentarzy:

  1. To taki wiek, że co chwilę będziesz wiedziała postępy. Najważniejsze, że Fifi w kaszę nie da sobie dmuchać i sam też się wyżywi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze coś podprowadzi, jak nie bułkę to chrupka;)

      Usuń
  2. A nie woła "am" jak widzi Was jedzących? Bo u nas to był kolejny etap i wciąż...trwa , hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jeszcze nie;) Ale jak ja mu powiem "am", to wie o co chodzi;)

      Usuń
  3. Niezły..mój ma własnie kryzys jedzeniowy...nie chce nic..wszystko trzeba fortelem przemycać do buzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Filip jak nie chce, to też ciężko wmusić, ale jak sam sobie znajdzie, to chętnie zje;) Czy to chlebek, czy paluszek;)

      Usuń
  4. Da sobie radę w życiu :)

    czekamynacud.blog.pl

    OdpowiedzUsuń