czwartek, 8 maja 2014

Pogodo, ach pogodo, zdecyduj się!!!

Ktoś mi ostatnio zarzucił, że ciągle narzekam na pogodę. Przecież wiosna przyszła wcześnie, nie jest skandalicznie zimno i nie leje cały czas.
Prawda, narzekam, ale nie na pogodę konkretnego dnia, nie na zimno czy deszcze. Narzekam na kapryśność tej naszej wiosny. Ni chu chu nie wiadomo, jakie będzie jutro. I nie pomaga studiowanie prognoz pogody, zawsze coś jest inaczej.
Do tego te weekendy. No nie było żadnego ładnego w całości weekendu. Zawsze coś nie gra. Jeden dzień ładny, drugi brzydki, oba brzydkie, oba takie sobie, że nie wiadomo co robić. I tak cały czas.
Jak na tygodniu pogoda śliczna, że aż same nogi niosą na spacery, to w weekend, na który czekamy z wytęsknieniem, zrobi się 10 stopni i wiatr.
A majowy weekend? To jakaś pomyłka. A zapowiadał się pięknie. Jeszcze 1 maja bawiliśmy się wieczorkiem w piasku z dziećmi przyjaciół. A już 2 maja rano zamarzaliśmy robiąc zakupy.
A w poniedziałek do tego wszystkiego oszukał mnie termometr za oknem;) 
Wstaję rano, zbieram się, śliczne słoneczko świeci, jedziemy do mojego taty. Na termometrze 22 stopnie. No i mieliśmy twardy kontakt z rzeczywistością. Nie wiem jakim cudem, ale bliżej temu na dworze było do 12 stopni, a do tego wiało. Nagrzane, osłonięte okno balkonowe, nie jest dobrym miejscem na umieszczanie miernika temperatury.
Narzekam, bo ostatnio zrobiłam się strasznym zmarzluchem i wiecznie mi zimno. Do tego nie wiem w co się ubrać wychodząc z domu. Mało tego, nie wiem jak ubrać Filipa.
No same powody do narzekania;)

Ale nic to. My się nie dajemy;) Korzystamy z każdej chwili słońca i ciepła. Jak nie chodzimy po dworze, to jeździmy w plener albo siedzimy na balkonie. 
A ja mam nadzieję, że w końcu pogoda wejdzie w constans. No bo wiem, że kwiecień plecień, ale mamy już maj więc ja z petycją. Proszę się w końcu określić, bo ja jestem w gorącej wodzie kąpana i czasem wybiegnę na dwór zwiedziona słoneczkiem, a tam szok termiczny.

Takie to było moje narzekanie.
A dziś znów, po wczorajszym super dniu, leje, wieje i zimno. I tak wszystko w kratkę.

A tak wykorzystujemy z każdą słoneczną chwilę. A jak jeszcze jesteśmy wtedy wszyscy razem, to już pełnia szczęścia i wszystkie takie dni jak dzisiejszy, odchodzą w niepamięć.

To ja ponarzekałam i czekam na piękny weekend, a teraz Wy możecie ponarzekać na moje narzekanie;)
Życzę samych słonecznych dni!!!

22 komentarze:

  1. U nas zapowiadali deszcz, a słońce od rana teraz chmury przyszły ale deszczu nie ma...widać, że pogoda kobietą jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt;) U nas cały dzień lało, żeby na wieczór dwie godziny zaświecić słoneczkiem, a teraz powrotem leje;)

      Usuń
  2. Daj spokój u nas z tą pogodą też ciągle nie tak :( i też wiecznie narzekam wiec nie jestes sama ;)
    Nominowałam Cie do Liebster Blog Award mam nadzieję ,że przyłączysz się do zabawy pytania znajdziesz tutaj : http://modniezwozkiem.blogspot.co.uk/2014/05/liebster-blog-award.html Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Aj tam, mam podobnie z tym narzekaniem. Przez tą pogodę nie dość że się chrzani plan dnia to i dziecko jakieś takie się robi... A ja łażę wieczorami i szukam tylko czegos ciepłego do założenia bo ciągle mi zimno... Ble...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na domowe wieczory wyciągnęłam grubaśny szlafrok męża, bo wytrzymać nie idzie czasami;)

      Usuń
  4. Z dzieckiem powinno sie wychodzic w kazda pogode wtedy sie hartuje.Dzisiaj owszem lalo ale bylo cieplo. Kalosze malemu zakup i heja biegac po kaluzach. Takie dzieci sa najzdrowsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno czy nie powinno, zdania są podzielone.

      Usuń
    2. Każdy pediatra tak mówi.Nie spotkałam się z inną opinią,

      Usuń
    3. A dużo tych pediatrów zwiedziłaś?

      Usuń
    4. A po co ta zlosliwosc? Porozmawiaj ze swoim pediatra jakie znaczenie maja spacery na zdrowie dziecka to sama sie dowiesz lub przeczytaj.Ja nie pisze tego zlosliwie.Poprostu to jest fakt i tyle. Dzieci nie powinno sie przegrzewac a za to powinno sie hartowac.Nie musisz sie z tym zgadzac ale tak jest.

      Usuń
    5. To nie jest żadna złośliwość. Nasz pediatra uważa podobnie jak ja, że przesada w żadną stronę nie jest wskazana. Swojego syna nie przegrzewam, ale też nie ciągam na spacery w niepogodę. Spacer powinien przede wszystkim sprawiać przyjemność, a nie być przykrym obowiązkiem.

      Usuń
  5. Cześć. Kurki do mnie doszły. Są śliczne! Choć już po świętach to nadal stoją i zdobią dom. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zasada jest jedna - weekend leje, w tygodniu jak trzeba pracować - świeci słońce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No cóż pogoda dla bogaczy, ehh

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurde, u nas jakoś od dłuższego czasu piękna pogoda. Dopiero od majówki cos się kiepsći, a i tak jest ciepło i przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba się tylko cieszyć;) U nas w kratkę;) Dziś znów piękna pogoda;)

      Usuń
  9. jutro ma być ładnie:) i w sobotę - głowa do góry!
    Fifi coraz bardziej do Ciebie podobny:)
    ps zalew na zdjęciu?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i faktycznie dziś ładnie;)
      A na zdjęciu oczywiście zalew;) Jak na razie nas dalej nie wywiało, ale kto wie;)

      Usuń