poniedziałek, 9 czerwca 2014

Działkowanie... uwielbiamy... i WYNIKI!!!

I w końcu mamy lato.
Weekend minął pod znakiem właśnie tego lata i szykowania się do wakacji. Co z tych wakacji wyjdzie, to się jeszcze okaże, ale trzeba być przygotowanym.
A co robiliśmy w weekend?
A działkowaliśmy, spacerowaliśmy i troszkę zakupowaliśmy.
No dobrze, z tymi zakupami, to nie było tak troszkę. Było szybko, ale intensywnie i dość odczuwalnie dla portfela. Ale jakoś specjalnie się tym nie przejęliśmy, czasem trzeba uzupełnić swoją szafę. Zwłaszcza w mojej sytuacji, kiedy z dnia na dzień wszystko staje się tak jakby przyciasne.
No właśnie. A propos brzuszka. Już dość porządnie się rzuca w oczy, a moi teściowie dalej zachowują się jakby nic nie zauważali. Mało tego, nawet ubranie Filipa w bodziak z napisem STARSZY BRAT nic nie dało. Po paru innych oczywistych aluzjach puszczonych przez nich mimo uszu, postanowiliśmy im powiedzieć wprost. Akurat dziś mają 35. rocznicę ślubu, to będą mieli prezent. Choć przyznam, że zrobiło mi się troszkę przykro. Chciałam oznajmić taką wiadomość w bardziej oryginalny sposób, ale się nie udało. No cóż, czasem tak wychodzi.

Ale i tak cały weekend kręcił się koło Filipa.
Zależało nam przede wszystkim, żeby skorzystał i z pogody i z tego, że obydwoje możemy być razem i spędzać z nim czas. Wyganiał się za wszystkie czasy. A ja troszeczkę ścięłam się z teściową, bo staram się opanować tego rozrabiakę, ale przy dziadkach się po prostu nie da. Po zdenerwowaniu przyszła jednak chwila spokoju i zastanowienia, po czym doszłam do wniosku, że niech sobie robią co chcą. Im potem będzie właził na głowę, a nie mnie. Tak jak stwierdził M., Fi znalazł sobie jeleni do noszenia i latania za nim wszędzie, to już ich problem, że mu na to pozwolili. 
Może jest w tym jakaś racja.
To samo było z kupowaniem zabawek. Teściowa z uporem maniaka, tydzień w tydzień kupowała Filipowi zabawki. Wkurzałam się, bo ile można, aż spokojnie jej wytłumaczyłam, że na razie on nie bardzo rozumie, ale przyjdzie taki dzień, że przyjedzie do dziadków, a tam nie będzie prezentu. I co wtedy? Wtedy babcia będzie zła, bo nie spełniła tego, do czego Fi był przyzwyczajony. Oczywiście usłyszałam, że przesadzam, ale o dziwo skończyły się prezenty dwa razy w tygodniu.
Może i w przypadku pozwalania mu na wszystko też w końcu przyjdzie opamiętanie.
 
No ale mimo zgrzytów, które pojawiają się zawsze, to weekend był udany. No może w wyjątkiem naszej lubelskiej Nocy Kultury, która nie dała mi spać, ale o tym kiedy indziej. 
Był basen, było bieganie, było jeżdżenie samochodzikami, no i byli goście, a to Fi lubi najbardziej. A gości z małymi dziećmi, w szczególności z dziewczynkami, to już dla Filipa mega radocha.. Tak nam się spodobało działkowanie u dziadków, że dziś popołudniem też chyba sobie do nich skoczymy. Filip się pobawi, a my złożymy im życzenia i powiemy, że po raz drugi zostaną dziadkami.
PS. Troszeczkę z opóźnieniem, ale mam już wynik naszego rozdania.
Serwetki dostanie
Justyna Sz.
Gratuluję i proszę o adres do wysyłki na FB lub na maila filipiamama@op.pl 

30 komentarzy:

  1. jak super czapeczka! tylko powiedz czy w uszy nie grzeje? wygląda bosko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On i tak nie chce jej długo nosić;) Zresztą każde nakrycie głowy jest beee;)

      Usuń
  2. Serdecznie zapraszam Panią do dyskusji na portalu
    Facebook - https://www.facebook.com/plotkarra
    pt. - z jakimi problemami jako przyszłe mamy spotkałyście się na swojej drodze w oczekiwaniu na maleństwo. Sprawmy by życie przyszłych mam - było łatwiejsze. :)
    Czekamy na Ciebie :)
    Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dopiero oczekuję swojego maluszka i już się doczekać nie mogę, aż będziemy tak cudownie spędzać czas jak Wy :)
    http://plotkarra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam teraz na drugiego maluszka;)

      Usuń
  4. O jacie wygrałam :D Takie piękne serwetki! Dziękuję :*
    Ja niestety upalne dni znoszę nienajlepiej... najchętniej cały dzień siedziałabym w zimnej wodzie...
    A na teściów nie ma mocnych, najlepiej mówić do nich bezpośrednio i dosadnie bo czasem mam wrażenie że nic nie rozumieją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jak się mówi wprost, to nie ma pewności, że dotrze. Dziś miałam tego kolejny dowód. Czasem brak mi na nich cierpliwości;)

      Usuń
  5. Dziś taki upał, że chyba jednak chcę już jesieni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno od czwartku ma być już znośniej;)

      Usuń
  6. Ojjj te teściowe ;)
    Synal co rab bardziej do Ciebie podobny :)
    No i brzusio :) Czekamy na zdjęcia.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czapka cudna! Ciekawa jestem reakcji Tesciow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, jeszcze im nie powiedzieliśmy. Jakoś się nie składa, zawsze coś stanie na przeszkodzie;)

      Usuń
  8. Niestety też muszę się trochę poskarżyć na Noc Kultury która dudniła mi za oknem do 4 nad ranem... Taka widocznie kultura ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszkam w centrum niedaleko Placu Litewskiego. Zawsze jak jest jakaś impreza to zastanawiam się czy ktoś w ogóle reaguje na te hałasy, co robi straż miejska, kto pozwala na to by te imprezy zaczynały się tak późno. Do 21.30 jest cisza, a potem jak już zaczyna się cisza nocna to dopiero zaczyna się impreza. I gdzie tu logika?

      Usuń
    2. Ja też prawie w centrum. Mam domowe koncerty na wszystkich juwenaliach i kozienaliach, a po koncertach darmowe śpiewy pod oknami. Ale z tą Nocą Kultury to przesadzili. Zaczęli dudnić koło 23 a skończyli koło 4 albo jeszcze później, a o 5 obudził się Filip. Ja nie wiem, kto wpada na takie pomysły.

      Usuń
  9. super czapka :)
    a Teściowie jak teściowie :) ale dobrze, że trochę dotarło na temat prezentów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej sprawie dotarło, w innych niestety nie. Zobaczymy co będzie dalej.

      Usuń
  10. Dziadkowie tak mają, że chcą dzieciaki obdarowywać ile wlezie. U nas na szczęście przyhamowali i ograniczyli się do soków, owoców i chrupek. Większe upominki tylko gdy jest jakaś konkretna okazja.
    Pochwal się jaka będzie reakcja teściów na radosną nowinę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak im w końcu powiemy, to się pochwalę, bo jak na razie, to każda wizyta kończy się jakimiś nieporozumieniami i nie ma jak powiedzieć;)

      Usuń
  11. Kapitalną ma tą czapę, słodziak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile dobrze pamiętam, to małżonek kupił ją w H&M;)

      Usuń
  12. Słodziak :))
    Tak mamy już lato w końcu się doczekaliśmy :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję zwyciężczyni. :-)

    No i jak przyjęli tak wspaniałą wiadomość? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też chyba zbastuje z dziadkami,niech się potem męczą..nie pamiętam już na którym blogu..ale któraś z mam poruszyła chyba kwestię relacji dziadkowie wnukowie..i chyba miała rację...dajmy im porozumiewać się jak chcą..w końcu dziadkowie są do rozpieszczania a my od wychowywania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem już wiem...przeczytałam to TU: http://dziecisawazne.pl/dziadkowie-dziecko-pozwol-im-sie-porozumiec-po-swojemu/

      Usuń
    2. W tej kwestii odpuściłam, ale w innych nie popuszczę, bo musiałabym im chyba całkiem dziecko oddać.

      Usuń