piątek, 6 czerwca 2014

Trzy po trzy czyli PaćBorsuk, książka i rozdanie...

Nareszcie piątunio.
A jak piątunio, to i już pełne rozleniwienie.
Nie do końca jest o czym pisać, bo już myśli uciekają na łąki, pola i jeziora więc dziś się tylko troszkę pochwalę.
Otóż ostatnio w naszym domu zamieszkał nowy lokator.
Przyjechał do nas od Paciaciaki - Manufaktura Przytulaków i od razu zawojował serca wszystkich domowników, a w szczególności Filipa. 
A oto i on:


Nasz super PaćBorsuk, przez twórczynię nazwany PaćBobrem;)
Fifiś od razu zakochał się w przyjacielu, w końcu przyjaciel ma na pleckach wypisane jego imię.
Powiem Wam szczerze, że bardzo mnie zdziwił entuzjazm Filipka, jak zobaczył swojego borsuczka. Taki uśmiech nigdy nie zagościł na jego buźce na widok rzeczy nieożywionych;)
Radocha straszna.
Polecam zajrzeć na stronię Manufaktury, bo naprawdę tworzy cudowne przytulanki, również takie na indywidualne zamówienie.

Ale to nie koniec chwalenia się.
Jakiś czas temu na blogu Wypaplani.pl wygrałam książkę pt. "Jaśki. Repeta.".
Nie czytałam pierwszych Jaśków więc pewnie zacznę od wybrania się do Empiku i nadrobieniu zaległości, a potem zabiorę się za pozycję już czekającą na mnie na półce.
A potem podzielę się wrażeniami.

A na koniec przypominam o rozdaniu.
Jeszcze dziś można się zgłaszać.
Do oddania mam komplet sześciu serwetek (podstawek pod filiżanki).


Jeśli komuś się podobają, to wystaraczy:
- zgłosić chęć uczestnictwa.
I w zasadzie tyle, ale jeśli ktoś chce mieć większe szanse, to może jeszcze:
- polubić Mamusiowo na FB,
- dodać Mamusiowo do obserwowanych blogów,
- udostępnić banerek na FB, na blogu bądź w Google+,
- napisać w komentarzu wszystkie punkty, które się spełniło (każdy jeden, to dodatkowy punkt)

Zapraszam serdecznie do zabawy.

A teraz my zaczynamy weekend. Tata Filipa wrócił dziś wcześniej do domu, Fifiś śpi, a jak się obudzi, wyruszamy w miasto. Trzeba zabrać się za przedwakacyjne zakupy.
A jutro i pojutrze pewnie królować będą plenery.
A Wy jakie macie plany na weekendzik?

6 komentarzy:

  1. Fajny ten borsuczek...plany? zaharować się na amen....

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie piątunio to sprzątanie na pełnych obrotach, żeby sobotę mieć wolną. :D
    PaćBorsuk cudowny! Aż muszę zajrzeć na stronę Manufaktury. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jutro tatowy egzamin na prawko, później basen i spać bo sił brak. A w niedzielę wypad za miasto, może nad jezioro?
    Borsuczek śliczny :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się czaję na PAciaciaka już od dawien dawna...tylko ciągle się nie mogę zdecydować czy Paćkot czy Paćkrowa..czy Paćinne cudo... Borsunio super....

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna maskotka :)
    U ans weekend remontowo-imprezowy :) Grill, urodziny. Ja poniewaz nie spię od 6 rano już wsyzstko posprzatane mam przed 8, śniadanko i słodkie lenistwo. Mąż po sniadanku niestety nie lenistwo tylko ciężka praca remontowa...

    OdpowiedzUsuń