czwartek, 5 czerwca 2014

Szczepienie...

W środę udało nam się w końcu dostać na szczepienie.
Przyznam szczerze, że od samego początku nie miałam żadnych wątpliwości, że Filipa będziemy szczepić i, że jest to słuszna decyzja. Ale przy okazji tego szczepienia dostałam zwykłego pietra. W dodatku ostatnio czytałam na różnych blogach o powikłaniach i naprawdę zaczęłam się zastanawiać czy tego szczepienia nie odwołać albo przynajmniej czy nie odwlec troszkę w czasie.
Koniec końców na szczepienie dotarliśmy. Nawet zbyt długo nie czekaliśmy. Chociaż przyznam, że to dziwne umawiać na 16 aż troje dzieci. Czasem się zastanawiam co kieruje tymi paniami. Może liczą na jakieś przepychanki w poczekalni. Jednak nic takiego się nie stało i już ok. 16.20 weszliśmy do gabinetu.
Oczywiście zanim weszliśmy Fi musiał wszystkim zademonstrować swoje destrukcyjne skłonności, ale te są akurat świetnym tematem na następny post.

Szczepienie połączyliśmy z bilansem roczniaka (który akurat tego dnia kończył już 13 miesięcy) i dowiedzieliśmy się, że nasze dziecko przy wadze 10,5 kilograma ma nadwagę. Zapewniono nas, że nie trzeba się tym zbytnio przejmować, bo nadwaga jest niewielka, ale jednak żebyśmy zwrócili uwagę na jego dietę. Pozwolicie, że tego nie skomentuję.
Chcieliśmy się też poradzić na temat innych szczepień. Kiedy na przykład można szczepić na ospę i czy warto szczepić na odkleszczowe zapalenie mózgu. Przyznam, że odpowiedzi mnie zaskoczyły. Panie, i lekarka i pielęgniarka, zdecydowanie odradzają jakiekolwiek dodatkowe szczepienia. Ospę dlatego, że przecież nie posyłamy do żłobka, a potem lepiej, żeby dziecko jednak przeszło więc po co dodatkowo płacić. A jeśli chodzi o odkleszczowe zapalenie mózgu, to odniosłam wrażenie, że pani doktor w ogóle nie wie o co nam chodzi. Ona nigdy na coś takiego nie szczepiła, to jakaś nowość, wszystko się tak szybko zmienia i ona nie nadąża. Istna skarbnica wiedzy.
Przy okazji tych porad przypomniało nam się, jaką batalię stoczyliśmy o zaszczepienie Filipa na rotawirusy i pneumokoki. Wtedy pielęgniarka prosto z mostu zapytała nas czy nie żal nam takich pieniędzy. Do tej pory pamiętam, jak mówiła do Filipa, żeby wszystko wypił, bo rodziców to dużo kosztuje. Matko i córko, ja rozumiem, że to nie są małe pieniądze, ale jak już mówimy, że jesteśmy zdecydowani, że zapłacimy, bo tak postanowiliśmy, to po co nas od tego odwodzić.
Ale chyba taki już urok tej właśnie przychodni i trzeba się będzie z tym pogodzić. A co do innych szczepień poradzę się jeszcze naszej prywatnej pediatry.

A co do samego szczepienia? 
Oj popłakał nam się Filipek.
Matce serce się krajało, ale i pani doktor i pani pielęgniarka stanęły niemalże na głowie, żeby go potem rozbawić i po chwili musieliśmy uciekać z gabinetu, bo już zaczynał misję dewastacyjną;)
Bo pod względem podejścia do dzieci, obsługa przychodni jest rewelacyjna. Na to akurat narzekać nie mogę. I właśnie to mnie u nich trzyma, a i tak wszystko konsultuję potem prywatnie.

Ach. Zapomniałabym. Fifiś dostał odznakę dzielnego pacjenta. Nawet dwie, ale jedną od razu zjadł;)

No i teraz pozostaje nam czekać czy coś się nie wydarzy. Ale jestem dobrej myśli, bo wszystkie dotychczasowe szczepienia Fifi przechodził bez komplikacji. Miejmy nadzieję, że i tym razem tak będzie.

29 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki!
    Swoją drogą przypomniałaś mi, że i ja muszę z Mareckim na szczepienia iść, jakoś zeszło nam z gilami i z 16 miesiąca zrobił się 21 miesiąc. W poniedziałek zadzwonię i się umówię :)
    A jeśli chodzi o wagę to powiem Ci szczerze, że mnie zdziwiłaś 10,5 kg w 13 miesiącu to nadwaga? Jestem w szoku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również byłam w szoku, ale już mi przeszło;) Stwierdziłam, że niech sobie gada, a ja i tak wiem swoje;)

      Usuń
  2. Moje dziecko ma 15 miesiecy i wazy 9.5.Moze lekarce chodzilo o to ze dziecko jest w tej gornej granicy wagi bo przeciez jest cos takiego jak szeroka norma.A ile ma wzrostu?Moje 80cm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem o co chodziło pani doktor, ale sprawdzałam i Filip jest idealnie po środku normy wagowej, jak i wzrostowej.

      Usuń
  3. Bedzie ok :)
    10,5 kg i nadwaga..... u dziecka na piersi?....hmm to Laura i jej 12 kg to grubas mega jest;p ale lekarza macie masakra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że nie chodzicie do naszej lekarki, bo by Was na odchudzanie wysłała;)

      Usuń
  4. Będzie dobrze, Fifi to dzielny facet! Teraz tylko czeka Was przypominające w 15 mcy życia bodajże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nic się nie wykluje. Już parę dni minęło;)

      Usuń
  5. O kurcze... A jak ja byłam ze Steff na szczepieniu gdy miała 12,5mc ważyła niespełna 9,5kg ( przytyła w ciągu 1,5mc tylko 200dkg) to mi babka mówiła że jest bardzo drobna i mało przybiera... Nie wiem skąd lekarze mają takie "podziałki":/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się zastanawiam, bo sprawdzałam na różne sposoby i wszędzie mi wychodzi, że Fi jest właśnie w środku norm więc skąd ta nadwaga?

      Usuń
  6. Na pewno będzie dobrze:)
    A jeśli o "nadwagę chodzi" to jakoś jej na zdjęciach nie widać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jej nie ma, to jej nie widać;)

      Usuń
    2. Bo jej nie ma, to jej nie widać;)

      Usuń
  7. Będzie dobrze, jeszcze tylko jedno szczepienie i przerwa aż do 6 roku życia- sama się tym pocieszam.
    Nasze szczepienie się odwlekło przez przeziębienie, zaszczepimy po urlopie. Nienawidzę tego jak nie wiem co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię. Nasze szczepienie odwlekło się najpierw przez limo pod okiem, a potem przez nieobecność pani doktor.

      Usuń
  8. A co to było za szczepienie? My byliśmy wczoraj na żółtaczce...

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, jak bardzo chciałabym mieć taka przychodnię. Nie będę się wypowiadać na temat mojego stosunku do szczepień, ale po przejściu powikłań jak ognia unikam szczepień dodatkowych. Prywatny pediatra podziela moje zdanie, natomiast w przychodni traktują mnie jak wyrodna matkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosunek do szczepień swoją drogą, ale ja chciałam usłyszeć rzetelną informację, wszystkie za i przeciw, a nie takie ogólniki. Jakieś logiczne argumenty czy to za, czy to przeciw. No niestety takich wiadomości nie uzyskałam.

      Usuń
  10. Dzielny chłopak...U nas to nakłaniałam do wszystkich szczepień i wciskają jak mogą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas się dziwią, jak ktoś może chcieć za coś płacić. Nawet szczepionki 5 w 1 nie są w tej przychodni popularne. Cóż, takie osiedle.

      Usuń
  11. Ja tak samo wole nie komentować naszej przychodni. Ale szczepiliśmy szczepionką 3w1 i jak narazie ok. Teraz zastanawiam się jak podchodzicie do szczepienia na meningokoki? www.top-maluszek.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że jakoś o tych meningokokach całkiem zapomniałam. Muszę się zastanowić.

      Usuń
  12. Po szczepieniu w 13 miesiacu, Misiu dostal goraczki w 10 dniu po.
    A co do wagi, podejrzewam ze lekarce chodzilo o to ze Fi wazy wiecej niz 3 krotnosc wagi urodzeniowej. Tym tokiem nasza doktor oznajmila ze Mis ma niedowage 2 kg. W 13tym mcu wazyl 9370g.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fi jak się urodził ważył ponad 4 kg więc to raczej nie ten tok rozumowania kazał pani doktor wysłać naszego syna na odchudzanie;)

      Usuń
  13. My przeciągnęliśmy tę szczepionkę prawie o pół roku, bo widziałam jak kiepsko Hubiś znosił poprzednie. W końcu zaszczepiliśmy go i po 6 dniach od szczepienia dostał bardzo wysokiej gorączki i wysypki na całym ciele. W przychodni stwierdzono, że to częsty objaw poszczepienny. Gorączkował prawie trzy dni, czwartego dnia zeszła wysypka. A że chodzi do żłobka, to dodatkowo zaszczepiliśmy go na ospę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filip poprzednie szczepionki przechodził bardzo dobrze, bez żadnych skutków ubocznych więc mam nadzieję, że i tym razem nic mu nie wyjdzie.
      A nad ospą zastanawiam się mimo, że Filipa nie wysyłamy do żłobka. Kontak z innymi dziećmi przecież i tak ma.

      Usuń
  14. A gdzie jest ta przychodnia? Nie chcę zagłębiać się w temat szczepienia czy nie, ale mnie osobiście ich podejście bardzo się podoba! ;) Napisz jakiś adres, albo nazwę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie piszę, że odradzanie mi szczepienia jest czymś złym. Ja miałam na myśli to, ze panie nie potrafiły mi podać logicznych argumentów ani za ani przeciw. To że szczepionka jest droga dla mnie argumentem nie jest, bo na zdrowie mojego dziecka ceny nie ma.

      Usuń