poniedziałek, 23 czerwca 2014

Jak nie urok to... czyli twardy kontakt z rzeczywistością...

No i wróciliśmy.
Powrót upłyną nam bardzo sprawnie, ale zaraz potem dopadł nas pech. Najpierw zaogniły się filipowe pogryzienia i strasznie zaczął się drapać, a potem zaczął się dziwnie zachowywać. Zwalałam winę na  zmianę klimatu, miejsca i zbyt dużo atrakcji, ale dziś odkryłam przyczynę tych wariacji. Syneczkowi wyrzyna się druga górna czwóreczka. Na szczęście już chyba się zaczyna polepszać, bo Małemu wraca dobry humor i normalny rytm dnia. Teraz poczekamy o wieczora i zobaczymy o się będzie działo, bo wczoraj rykom nie było końca. Miejmy nadzieję, że już będzie dobrze.
Ale jakby tego było mało, to właśnie dziś coś dopało mój laptop i nie działa mi klawiatura. Dlatego obiecany post o wakacjach będzie musiał poczeka. Niestety nie potrafię tak sprawnie pisać na klawiaturze tableta więc dziś uraczę Was tylko kilkoma zdjęciami, które mam właśnie na tablecie. Obiecuję narobić zaległości i podzielić się wrażeniami, ale już, jak laptop odzyska sprawność. Mam nadzieję, że nastąpi to szybko. Już małżonek pędzi o domu z odsieczą więc może coś zaradzi.
Ale oczywiście to nie koniec kłopotów. Przez to wszystko zablokowałam sobie dotęp o konta i czeka mnie rozmowa z konsultantem lub wizyta w banku. Eh, jak ja tego nie lubię.

Tatuś wypija Filipkowi herbatkę. Potem Filipek zażąda tatowego picia ;)

Nareszie troszkę chmurek. Upał jednak nie zelżał.

 Słodkie lenistwo i bałagan w pokoju;)

Na dziś to tyle niestety. Postaram się naprawić szkody i jutro powrócić już z czymś bardziej treściwym. Zatem o zobaczenia i miłego dnia;)


24 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Oj tak, najbardziej to jego rośnięcie odczuwa mój kręgosłup;)

      Usuń
  2. Oby szybko dały mu te ząbki spokój :)
    Mój telefon tez odmawia posłuszeństwa nie pokazuje mi blogów obserwowanych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ostatnio wszystkie sprzęty szwankują. Laptop odebrany z naprawy, to telefon wariuje;)

      Usuń
  3. Witaj z powrotem i czekam na relację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbieram się z tą relacją i zbieram, ale będzie na pewno;)

      Usuń
  4. Ząbki to przekleństwo... czekamy na relację ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. A nam jeszcze połowa została. I to ta gorsza...

      Usuń
  5. Oby te ząbki szybko wyszły i był już spokój :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też już bym chciała mieć spokój, ale jak jednemu się skończą, to u drugiego się zaczną;)

      Usuń
  6. Filipek nie jest zadowolony z postępków tatusia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj jak ja źle wspominam 4 i 5 :( Franiowui szły o 4 na raz i to był horror

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Filipa pierwsza czwórka wyszła nawet bez większych problemów, a ta druga się ślimaczy już tyle czasu. Męczy się dziecko strasznie, a ja już nie wiem, jak mu pomóc.

      Usuń
  8. No cóż... Taka kolej rzeczy. Podobno te dalsze zębicha najgorsze :/ Steff ma 4 za sobą ale co będzie dalej ujj...
    Ps. Zapraszam do mnie na rozdawajkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jak na razie najgorsza była jedna górna jedynka, a teraz ta czwórka. Już się boję co będzie potem...

      Usuń
  9. U nas etap trójek. Współczuję. Też mam takiego tableta. Takiego najtańszego ale kompletnie nic nie da się na nim robić zw z internetem. Nie chce działać. Niby łączy a strony nie chcą się załadować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och te ząbki. U nas to dopiero druga czwórka. A co będzie potem??

      Usuń
  10. Czekamy na więcej no i z tymi zębami to rzeczywiście pech ze akurat na wakacjach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ząbkami to najgorsze przyszło po wczasach więc tyle dobrego;)

      Usuń