środa, 16 stycznia 2019

Bajeczki z półeczki - czyli historyjki, do których wracamy...

U nas, jak pewnie w większości domów, w których są dzieci, wieczór nie może się obejść bez bajeczki, czytanie na dobranoc musi być i tyle. Choćby się paliło i waliło. Nasze dzieci są pod tym względem wymagające, mają swoje rytuały i zawsze muszę się mocno nagimnastykować, żeby obyło się bez zgrzytów. Jak każde dzieciaki, tak i nasze najbardziej przepadają za bohaterami znanymi z telewizji, za bohaterami, których lubią ich koledzy, za takimi, którzy ich bombardują na każdym kroku. Nie protestuję, kupuję po raz setny kolejną książeczkę z Peppą czy Psim Patrolem, mamy tego już niezłą górkę dzięki czemu nie muszę za każdym razem czytać tego samego, ale wiem też, że raz na jakiś czas same z siebie wybierają coś innego. 

piątek, 11 stycznia 2019

Pomysł na ferie... Zalesie Mazury Active Spa... czyli miejsce, do którego chce się wracać.

Nowy Rok już rozgościł się na dobre. Za oknem zima na całego, piękna choć nieco uciążliwa i w tej uciążliwości męcząca. Znużenie brakiem słońca, pałętającymi się po dzieciach infekcjami, zawirowaniami osobistymi, pracowniczymi i rodzinnymi w tym roku zdecydowanie przyszło wcześniej i wcześniej przyszła tęsknota za oderwaniem się od tego wszystkiego choćby na chwilę. Przydałby się odpoczynek, ale gdzie??? Ciepłe kraje za drogie, a te tańsze też nieco niepewne, zimne kraje za zimne, nasze kraje niepewne. Można planować, kombinować, ale to kosztuje więcej wysiłku niż potem jest wypoczynku. Po konsultacjach, naradach i jęczeniach dzieci postawiliśmy na sprawdzone i niezawodne rozwiązanie...
 

czwartek, 6 grudnia 2018

Kobieto!!! Czy ci nie ciężko??? Dobrze jest... czyli subiektywny komentarz bieżący.

Ostatnio jadąc samochodem słuchałam w radiu rozmowy, której celem było ustalenie roli kobiety we współczesnym świecie. Pytanie czy kobieta przestała być już Matką Polką, kurą domową, strażniczką domowego ogniska itp. Czy kobiety teraz porzucają swoją stereotypową rolę na rzecz bycia przebojowymi, szałowymi, niezwyciężonymi businesswoman, na rzecz realizacji swoich pasji, na rzecz siebie i przede wszystkim siebie...? Czy współczesne kobiety już nie są zafiksowane na dom, rodzinę, ciepło i bezpieczeństwo, a coraz częściej rzucają się w wir pracy oddając ster komuś innemu, coraz częściej ryzykują, stawiają wszystko na ostrzu noża. 
Może i tak... Może mamy swoje pasje, swoje marzenia, swoją pracę i niejednokrotnie zarabiamy więcej niż nasi mężowie, ale... No właśnie, jest to ale... Ale to wszystko jest na dokładkę, to wszystko jest dodatkiem do codzienności stereotypowej Matki Polki. Czy to aby nie za dużo, jak na słabe kobiety??? Czasem niestety tak.

środa, 28 listopada 2018

Pogadajmy o kotkach... najlepiej na grupie... czyli subiektywny komentarz bieżący.

Każdy raz na jakiś czas szuka sobie jakiejś grupy, jakiegoś forum, jakiegoś stada ludzi o podobnych zainteresowaniach, do którego mógłby należeć. Taka jest natura ludzka, że lubimy się dzielić swoimi pasjami, spostrzeżeniami, informacjami albo przemyśleniami. Czasem zwyczajne potrzebujemy wsparcia w problemie czy chorobie, rozmowy z kimś, kto przechodzi przez to samo co my, poczucia, że nie jesteśmy w tym sami, zwłaszcza, gdy w naszym realnym otoczeniu nie ma kogoś, kto mógłby zrozumieć to, co w nas siedzi. W internecie można znaleźć wszystko. Od rodziców ogólnie poczynając, przez fora i grupy bardziej zaawansowane, potem grupy ludzi chorych na różne choroby, miłośników zwierząt, ludzi uzależnionych od różnych substancji, miłośników danych kapel lub filmów czy w końcu hobbystów różnej maści. Chcesz gdzieś należeć, na pewno znajdziesz coś dla siebie.


wtorek, 20 listopada 2018

Zupa krem z pieczarek... również na Tefal Companion.

Gdy dzieci chodzą do przedszkola nigdy nie wiadomo, jak je karmić po powrocie. W naszej placówce obiad jest przed południem, a potem już tylko podwieczorek, który, nie oszukujmy się, zbyt sycący nie jest... Serek, jabłko czy brzoskwinka po całym dniu brykania głodu za specjalnie nie zaspokoi więc nie ma się co dziwić, że dzieciaki wracają do domu i coś by zjadły. Ale jest godzina 15-16 i na dwudaniowy obiad nieco za późno. Pomijam fakt, że my zazwyczaj cały dzień mamy zajęty więc na gotowanie pełnych obiadów (przynajmniej na tygodniu) czasu brak. 
Moje dzieci ukochały sobie zupy. Ale ile można jeść pomidorową lub ogórkową i to w wydaniu Filipa bez marchewki i zbędnych dodatków. A poza tym taka zupka zaspokoi głód tylko na chwilkę, a gdy są dni, że dzieci mają zajęcie dodatkowe, to przydałoby się, żeby były syte i pełne energii. My na takie okoliczności zakochaliśmy się w zupach krem. A odkąd mamy Tefal Companion osiągnęliśmy w tej kwestii mistrzostwo.
















środa, 10 października 2018

Świat jest piękny... czyli "Filip, lis i magia słów".

Dzieci nam rosną, rozwijają się, stają się bardziej samodzielne, spotykają na swojej drodze inne dzieci, innych ludzi, różne sytuacje. Niejednokrotnie są to ludzie i sytuacje znacznie różniące się od tych, które do tej pory spotykały w swoim najbliższym otoczeniu. Dodatkowo stykają się z nimi często nie mając w pobliży mamy czy taty, muszą być na nie przygotowane i wiedzieć, jak sobie z nimi radzić. Nie wszystkie doświadczenia związane ze światem zewnętrznym, tym innym od domu, są pozytywne. Nie wszystkie reakcje i zachowania naszych dzieci, są takie, jak byśmy tego chcieli. Ale jest coś, co sprawi, że świat naokoło, nasz świat będzie taki, jakim chcielibyśmy, żeby był... To dobre nastawienie, pozytywne myślenie i magiczne słowa...

piątek, 28 września 2018

Zajęcia dodatkowe przedszkolaka... Czym się kierować i jak nie przesadzić?

Zaczął się rok szkolny, wrzesień, za oknem coraz chłodniej, my coraz częściej myślimy o długich jesiennych i zimowych popołudniach z dziećmi i o tym, jak im ten czas zapełnić, żeby się nie nudziły, ale też tak, żeby nas nie zamęczyły. Na przeciw naszym obawom czy sprostamy oczekiwaniom wychodzą przeróżne instytucje organizujące zajęcia dodatkowe dla dzieci w zasadzie nawet takich jeszcze nie chodzących. W przedszkolu, w galerii handlowej, na spacerze, na mailu... Wszędzie propozycje, oferty, zaproszenia na zajęcia pokazowe. Nam aż się oczy na to śmieją, bo "w naszych czasach" tego nie było... Chciałoby się dać dzieciom wszystko. I zabawę, i naukę, i sport... Wszystko, z czego potem, w późniejszym życiu będą mogły skorzystać. Ale jest tego taki ogrom, że czasem łatwo się zagubić i być może przesadzić... Jak to zgrać, żeby było miło, łatwo i przyjemnie?