środa, 26 sierpnia 2015

Zosia i Filip 2015: 34/52, 35/52.

Upały troszkę odpuściły, Matka poczuła się lepiej więc i dzieciaki szaleją z radości. Może nie mamy czasu i siły, żeby wycieczkować troszkę dalej, na to przyjdzie czas jesienią, ale bawimy się świetnie w domu, na działce pod miastem i na króciutkich eskapadach. Fakt, że i Zosia i Fifi weszli w taki wiek, że można się pogubić, raz Jekyll, raz Hyde, ale gdy już się cieszą to tak, że aż za serce ściska. Dlatego warto się starać, i my się staramy zapewniać im jak najwięcej rozrywek, bo potrafią się za o odwdzięczyć.

34. tydzień...


35. tydzień...

Dzieciaki szaleją prawie codziennie na działce, a tam zabaw i rozrywek co nie miara. Co prawda Zosia musi się pilnować, bo Fi czasem się złości za używanie niektórych jego zabawek, ale myślę, że z czasem dojdą do porozumienia i razem będą się bawić bez zazdrości.  Na szczęście w basenie bawią się grzecznie bez niesnasek i potrafią tak naprawdę długo.


Gdy już musimy zostać w domu lub mamy troszkę wolnego czasu dzieciaki też się nie nudzą. Rzadko zdarza się tak, że nie potrafią sobie znaleźć zajęcia. Zosia gania już sama po domu, sama sięga po zabawki, a gdy jej troszkę smutno świetnie bawi się z Mamą. Filip już bardziej samodzielny, ale nadal trzeba na niego zwracać uwagę, bo pomysły ma znakomite. Ostatnio pralka była do połowy załadowana wszystkim, co tylko znalazł pod ręką, a od czasu do czasu w swoim telefonie znajduję takie kwiatki, jak ten powyżej.