poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Prosty przecier z ogórków...

Tego lata pierwszy raz na naszej działce zagościła grządka warzywna... Jeszcze taka prowizoryczna, nieprzygotowana jak należy, niewielka i chaotyczna, ale potrzeba pomidorów na przecier i ogórków na kiszenie była silniejsza i udało mi się przekonać Małżonka do przekopania skromnej części trawnika na poczet właśnie zagonka. Miałam wizję dbania o uprawy, weekendów i popołudni na działce, ale, jak zwykle, nasze plany mają to do tego, że lubią się komplikować i tym razem było podobnie. Niemniej jednak okazało się, że plon ogórkowy udał nam się wyjątkowo dobrze, a ja nie nadążałam ze zbieraniem i ładowaniem wszystkiego do słoików. W międzyczasie kilka wyjazdów, podczas których ogórasy nie chciały poczekać z rośnięciem i zostałam z całą górą nieco przydużych sztuk. Początkowo robiłam z nich małosolne w dużym słoju, ale pod koniec sezonu i one nam się przejadły. Co więc robić, bo wyrzucić szkoda...?


Kiszonych ogórków mieliśmy już pół piwnicy. Moje dzieci uwielbiają zupę ogórkową i mogą ją jeść całymi tygodniami naprzemiennie z pomidorową. Może by sobie jeszcze bardziej ułatwić i zrobić gotowy przecier na zupę? Poczytałam, popytałam i mam. Idealny do zrobienia z nieco przerośniętych owoców, z takich niekształtnych, niepasujących lub zwyczajnie takich, które nam się nie zmieściły do słoików. 

Potrzebne będą:
- ogórki,
- czosnek,
- koper,
- sól (jedna łyżka na kilogram ogórków).

Ogórki ucieramy na tarce z grubymi oczkami. Zasypujemy solą. Dodajemy koper i przeciśnięty przez praskę czosnek według uznania. U mnie to był niewielki pęczek zielonego kopru na ok. 2 kilogramy ogórków i 4 duże ząbki czosnku, ale każdy ma inny smak więc lepiej popróbować.
Całość zostawiamy na dobę, żeby się przegryzło. Przekładamy do słoików (u mnie około 300 ml.), zakręcamy i odstawiamy do piwnicy. 


Po około miesiącu przecier jest gotowy do dodania do zupy. 
Proste prawda?
A potem jeszcze prościej gotuje się dzieciom ich ulubioną zupkę ;)

Smacznego!!!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza