wtorek, 20 listopada 2018

Zupa krem z pieczarek... również na Tefal Companion.

Gdy dzieci chodzą do przedszkola nigdy nie wiadomo, jak je karmić po powrocie. W naszej placówce obiad jest przed południem, a potem już tylko podwieczorek, który, nie oszukujmy się, zbyt sycący nie jest... Serek, jabłko czy brzoskwinka po całym dniu brykania głodu za specjalnie nie zaspokoi więc nie ma się co dziwić, że dzieciaki wracają do domu i coś by zjadły. Ale jest godzina 15-16 i na dwudaniowy obiad nieco za późno. Pomijam fakt, że my zazwyczaj cały dzień mamy zajęty więc na gotowanie pełnych obiadów (przynajmniej na tygodniu) czasu brak. 
Moje dzieci ukochały sobie zupy. Ale ile można jeść pomidorową lub ogórkową i to w wydaniu Filipa bez marchewki i zbędnych dodatków. A poza tym taka zupka zaspokoi głód tylko na chwilkę, a gdy są dni, że dzieci mają zajęcie dodatkowe, to przydałoby się, żeby były syte i pełne energii. My na takie okoliczności zakochaliśmy się w zupach krem. A odkąd mamy Tefal Companion osiągnęliśmy w tej kwestii mistrzostwo.
















Jakiś czas temu przechadzając się po Biedronce wpadłam na pomysł, że zrobimy pizzę... Wszystko by było fajnie, ale gdy dotarłam do domu okazało się, że zapomniałam kupić pieczarek. Wysłałam Szanownego Małżonka, a on wrócił z całym worem, a mi do placka potrzeba było ok trzech. Leżały sobie spokojnie w lodówce te co pozostały, aż postanowiłam się nad nimi zlitować i zrobić z nich użytek. Tak powstał pomysł na delikatną zupę pieczarkową krem.

Potrzebujemy:

  • ok. 0,5 kg pieczarek,
  • łyżka masła,
  • duża marchewka,
  • malutka cebulka,
  • 3 ziemniaki
  • kawałek (ok. 1/3 pojedynczej) piersi z kurczaka,
  • pieprz i sól do smaku (oraz inne przyprawy jeśli ktoś lubi, np. czosnek granulowany),
  • śmietana,
  • opcjonalnie natka pietruszki,
  • grzanki lub groszek ptysiowy.

Pierś kurczaka kroimy na mniejsze kawałki (żeby potem łatwiej było zblendować), marchewkę w talarki, cebulkę w ćwiartkę... Pieczarki obieramy, kroimy w plasterki i obsmażamy na maśle aż się zeszklą pilnując, żeby się nie przypaliły, dodajemy do gotującego się wywaru. Na samym końcu dodajemy obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki i gotujemy aż zmiękną i wszystko nabierze smaku... Jeśli lubimy, zabielamy śmietaną. Blendujemy. 
Podajemy z grzankami lub groszkiem ptysiowym. Możemy też "przystroić" pokrojoną natką pietruszki lub plasterkiem zasmażonej pieczarki albo maznąć mazaja ze śmietany.


Opcja na Tefal Companion:
Pierś kurczaka kroimy w kostkę, marchewkę w talarki, obrane pieczarki w plasterki, a obrane ziemniaki w dość dużą kostkę, cebulkę dzielimy na mniejsze kawałki. Wszystko wrzucamy do misy, zalewamy odpowiednią ilością wody, doprawiamy i nastawiamy na program do gotowania zup krem na około godzinę... Jeśli lubimy to jakieś 10 minut przed końcem gotowania dodajemy śmietany i natkę pietruszki.
Podajemy podobnie jak w poprzedniej opcji...
Voila...
Kolor zupki może nie jest rewelacyjny, ale ozdobiona na talerzu wygląda naprawdę rewelacyjnie, a smakuje jeszcze lepiej.


W głowie mam już kolejne pomysły na inne zupy krem, ale jak na razie przypominam Wam zupkę na czasie czyli zupa dyniowa.

Smacznego!!!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza