wtorek, 8 lipca 2014

Cotygodniowy Portret Dziecka: 27/52.

Oj zachodzi mi ostatnio za skórę ten mój synek, zachodzi. Cierpliwości czasem brak, mam ochotę zamknąć się w łazience i płakać albo wstać i wyjść z domu i nie wrócić przez tydzień. A potem spojrzę na te wielkie, brązowe oczy i na tą buźkę i nie mogę, po prostu nie mogę się na niego gniewać.


Tutaj na wycieczce w Nałęczowie.
Dał nam wtedy Bobas wycisk. Miały być lody i spacerek, a było taszczenie wyjca do samochodu.
Buntuje się ostatnio strasznie nam dziecię. Przeciwko wszystkiemu.