środa, 8 marca 2017

Wyjazd z dziećmi - na co zwracam uwagę?

Ostatnio ktoś mi zwrócił uwagę na to, że kiedyś więcej pisałam o naszych wyjazdach, wycieczkach, wypadach. Faktycznie, zaniedbałam trochę ten temat. Nie znaczy to, że nigdzie się przez ostatni rok nie ruszaliśmy, że tylko siedzielimy na tyłkach. Co to, to nie. Po prostu jakoś doszłam do wniosku, że może nie jestem dobra w pisaniu recenzji, może nie bardzo mi to wychodzi... Ale przecież jeździliśmy, wypoczywaliśmy, bywiliśmy, zwiedzaliśmy. Nie koniecznie w okolicy, bo tutaj jakoś lepiej nam się spędzało czas na działce, ale popodróżowaliśmy trochę po Polsce. Śpieszę zatem uprzedzić, że mam w planie nadrobić zaległości i poopowiadać wam o miejscach, które odwiedzaliśmy, i które warto polecić, ale zanim to nastąpi, dziś o tym, czym kierujemy się wybierając miejsce, do którego pojedziemy (w Polsce, bo ciepłe kraje rządzą się swoimi prawami).

Przeszukujemy internety w poszukiwaniu ośrodków, hoteli, noclegów dostosowanych do dzieci. Często zwracamy uwagę na odznaki przyznawane takim miejscom. Przydatne wtedy są strony takie jak: Hotel Przyjazny Rodzinie . Wypytujemy znajomych, którzy mieszkają lub bywali w interesującej nas okolicy. Niezmiernie cenne są recenzje na blogach parentingowych. Nieco obawiam się forów, bo mam spiskową teorię dziejów, że czasem opinie tam wygłaszane nie do końca są szczere, a wręcz mogą być czymś motywowane. Nie mniej jednak, korzystam z serwisów takich jak Tripadvisor, czytam co piszą inni i przeglądam zdjęcia dodawane przez recenzentów. Są bardziej wiarygodne niż te, udostępniane na stronie hotelu. 

Gdy tak przeglądam zwracam uwagę na to, żeby miejsce takie było w stanie zapewnić nam rozrywkę w każdą pogodę. Wiadomo, polska aura bywa kapryśna więc trzeba jakoś sobie z dziećmi radzić. Dla nas podstawą jest sala zabaw i basen. Moje dzieciaki mogłyby z tych dwóch miejsc nie wychodzić i zdarzały nam się już takie urlopy, gdy w zasadzie te dwie rzeczy zdominowały cały wyjazd. Fajnie, gdy na tej sali zabaw są prowadzone jakieś animacje, gdy istnieje możliwość zostawienia dzieciaków na chwilę pod czyjąś opieką. Każdy rodzic wie, jak nużące bywa wielogodzinne pilnowanie dziecka na placu zabaw czy właśnie na bawialni. Czasem, zwłaszcza na urlopie, chce się na chwilkę odsapnąć. W cieplejsze dni mile widziane są też zajęcia na dworze i zajęcia dla całych rodzin. Ja bardzo lubię warsztaty z robienia ozdób, z gotowania, czy wspólne zawody. Jest potem co wspominać i zapamiętuje się takie miejsce i poznanych tam ludzi na bardzo długo.
Ważnym elementem jest pokój i jego wyposażenie. Musi być przestronny, to jasne. Tak, żeby weszło łóżeczko (oczywiście zapewnione przez hotel), żeby był dodatkowy tapczanik dla Filipa i żeby jeszcze było miejsce do jakichkolwiek ruchów. Zdecydowanie fajniej jest, gdy są dwa pokoje, można dzieci wieczorem spokojnie oddelegować spać i zająć się sobą, ale z doświadczenia wiem, że często wychodzi to sporo drożej, a wątpliwym jest czy potrzebujemy przy tak małych dzieciach oddzielnych sypialni. Za czas jakiś nie będzie wyjścia, ale na razie, gdy Zosia i tak śpi w łóżeczku turystycznym, a Fifi migruje po nocach, spokojnie dajemy sobie radę razem. 
Niestety, w niewielu hotelach są wanny, a moje dzieciaki boją się prysznica (nie wiem czemu) więc zawsze sprawdzam czy można sobie wypożyczyć wanienkę, czy są nakładki na kibelek, nocniczki czy inne istotne udogodnienia... Ostatni nasz wyjazd nauczył nas również, żeby sprawdzać czy w razie czego hotel dysponuje dziecięcą apteczką, zaopatrzoną w leki pierwszej potrzeby przeznaczone dla dzieci/
Super jak gdzieś w pobliży pokoju jest kuchenka z mikrofalówką i lodówką oraz dostępne żelazko z deską do prasowania.
No i bajki... W wakacje nie może zabraknąć bajek więc jakieś MiniMini mogłoby być.
Dla nas niezmiernie istotne jest wyżywienie i wyposażenie restauracji bądź stołówki. Czasem w trakcie atrakcji urlopowych ciężko jest zadbać o posiłki więc ja zawsze stawiam na oferty z wyżywieniem i to z wyżywienie dostosowanym do dzieci. Średnio wystarcza śniadanie i obiadokolacja, ale gdy cały dzień zwiedzamy, to się sprawdza, możemy zjeść gdzieś po drodze. Gdy jednak spędzamy czas na miejscu to trzy posiłki plus dwie przekąski są absolutnym minimum. Dobrze, gdy jadalnia i snack bar są dostępne cały dzień i można coś przegryźć bądź się napić. Super wygodną sprawą są plastikowe zastawy i sztućce, dostępne śliniaczki czy słomki. Wszystko kolorowe i zachęcające do jedzenia choć czasem mam wrażenie, że moich dzieci nic nie jest w stanie przekonać do normalnych posiłków.

No i na koniec obsługa. Jedziemy z dziećmi. Dzieci, jak to dzieci, nie zawsze są takie aj waj pod linijkę. Czasem są za bardzo gadatliwe, czasem je wszystko interesuje, czasem wlezą tam, gdzie nie powinny, czasem płaczą, czasem krzyczą, czasem są wszędzie... Obsługa miła dla moich dzieci, ale z podejściem i zdecydowaniem to skarb. Tego niestety nie ma w cenie i nie możemy tego wymagać, ale możemy kierować się opiniami innych. A gdy trafią się takie panie i panowie, którzy zostaną zapamiętani przez dzieci, to z pewnością kiedyś tam znów wrócimy.
Podsumowując:
1. Atrakcje.
2. Pokój i jego wyposażenie.
3. Udogodnienia dla dzieci i nie tylko
4. Odpowiednie wyżywienie.
5. Atmosfera.

To tak w skrócie. Tym kieruję się ja i jak dotąd trafiałam bardzo dobrze.
A Wy? Macie jakieś swoje kryteria? Może o czymś zapomniałam? Może coś powinnam dodać? Zbliża się sezon wakacyjny, warto takie zestawienie sobie zrobić.

1 komentarz:

  1. Mama jednak mamę zrozumie :) Mam 4-letnią córcię i mam dokładnie takie same wymagania. W zeszłe wakacje byliśmy z mezem i Zuzą na wakacjach w Mielnie. Postawiliśmy na hotel unitral i bylismy bardzo zadowoleni. Mała miała mnostwo atrakcji w samym hotelu, odbywaly sie zajecia z animatorami, mogla pobawic sie z innymi dziecmi w sali zabaw, robily nawet razem jakies przedstawienie dla rodzicow. Poza tym bardzo duzy wybor jedzenia w restauracji, w tym fajne dania dla maluchow. No i pokoje wygodne, przestronne, a do morza mielismy rzut beretem. Tak to mozna wypoczywac :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń