czwartek, 10 grudnia 2015

Zosia i Filip 2015: 49/52, 50/52.

Jesienno-zimowe tygodnie mają to do siebie, że jednocześnie strasznie się wleką i ciągną, a jednocześnie ma się wrażenie, że dzień za dniem znika jakoś niepostrzeżenie. Ja czasem muszę się mocno zastanowić, jaki jest dzień tygodnia, bo zwyczajnie dni mi umykają. Zawsze wybieram sobie jakieś wydarzenie, na które czekam, do którego odmierzam czas i wtedy jakoś się całkiem nie gubię. Na szczęście grudzień w takie wydarzenie obfituje i zawsze coś się dzieje.

49. tydzień
Pomysłowość moich dzieci bije wszystkie rekordy. Pomysły na zabawy, pomysły na stroje, pomysły na urozmaicenie nam czasu, to to, co zaprząta główki moich dzieci w długie jesienne dni i ciemne wieczory. Nie ma co, jest ciekawie.


Zośka łazi wszędzie, wszędzie zagląda, a jednocześnie chce mnie mieć zawsze w zasięgu wzroku, a często także w zasięgu małych łapek. Lubię z nią spędzać dnie, ale przyznaję bez bicia, że czasem mam ochotę troszkę odsapnąć od tego małego wisidła.
Fifi szkudnicuje, kombinuje i wymyśla. Ma swoje humory, które czasem ciężko opanować.
Popołudnia z dwójką są zawsze przygodą. To się poszarpią o zabawkę, to za mocno poprzytulają, to wyjedzą sobie jedzenie. Jedno jest pewne, zawsze jest głośno.

50. tydzień...
... to przede wszystkim Mikołajki. Mikołajki przed Mikołajkami, Mikołajki w Mikołajki i Mikołajki po Mikołajkach. Filip bardzo długo się do nich przygotowywał, uczył się wierszyków i piosenek, piekliśmy pierniczki, potem czekał i Mikołaj przyszedł. Najpierw jeden, potem drugi, a na końcu nawet i trzeci. Zresztą nadal cały czas gada o Mikołaju, a ja staram się mu wytłumaczyć, że to przecież już po.


Między Mikołajkami, a Mikołajkami wepchnęliśmy jeszcze parę wizyt u babci, no i oczywiście ciąg dalszy kombinacji, akrobacji i zośkowych wspinaczek, w których ostatnio Zofia mocno zagustowała.
No i zaczęliśmy przygotowania do jasełek, potem Świąt, urodzin i do Sylwestra. Jest na co czekać i o czym opowiadać dzieciom w grudniowe popołudnia....
 

12 komentarzy:

  1. Czyli bardzo aktywnie spędzacie czas. Fajnie :) A o Mikołaju nasza też wspomina i pyta kiedy przyjdzie. Przecia już był ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dziś w przedszkolu pojawiła się choinka i mamy nowego bohatera ;)

      Usuń
  2. O jezus dawno tutaj nie zagladalam a Zoska jak wyrosla!!! Zdjecie pierwsze wymiata kryj sie Zoska mama idzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wyrosła strasznie;) Za dwa tygodnie roczek;)

      Usuń
  3. Skad Ty bierzesz takie fajne posciele ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam kiedyś pościel u jednego sprzedawcy na allegro i teraz u niego też tylko dokupuję czasem poszewki;) To dla Filipa, bo Zośki to różnie;)

      Usuń
  4. Ale szybko rosną te Twoje szkraby.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcie w kasku po prostu cudo !
    www.kolorowe-usta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zośka ten kask uwielbia. Zakłada sobie, nam, nawet kotu;)

      Usuń
  6. Podłączam się do pytania, skąd te fajne pościele? A tak bardziej poważnie, świetny pomysł z tymi fotografiami. U mnie córka ma już 3,5 roku i tylu rzeczy już nie pamiętam. Tak zostaje świetna pamiątka. Zapraszamy do nas: www.mama-to-wie.pl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już drugi rok zbieram tak zdjęcia. W tym roku jest szczególnie, bo Zosia urodzona dwa dni przed końcem roku i można powiedzieć, że te tygodnie to też tygodnie życia Zośki;)

      Usuń